Mirek Górski

24 stycznia 2018

Nazywam się Mirek Górski. Mieszkam na Śląsku, a pochodzę z Kresów, co niewątpliwie ma wpływ na mój niespójny charakter, autodestrukcyjne nawyki i odwieczne beznadziejne gonitwy za mistyką. Fotografią mobilną zajmuję się chyba od trzech lat (mam problem z datami, wydaje mi się, że wszystko było niedawno), chociaż ja wolę myśleć, że robię zdjęcia. Po prostu.

Uwielbiam miejskie przestrzenie, im większe, tym lepiej. Gubię się w nich, tracę, przemierzam dniami i nocami, prowadząc swoistą i osobistą grę z ludźmi, których fotografuję. Nie ma tu żadnej z fotograficznych szkół filozoficznych. Nie chcę nic uwieczniać, nie szukam idealnego światła, nie doskonalę warsztatu. Gram. Nigdy nie wygrałem żadnego dużego konkursu, bo nigdy o nich nie pamiętam. Mam dystans do tego, co robię. Poruszam się głównie w obrębie Instagrama i kilku grup streetowych na FB.

Obecnie jestem administratorem jednego z lepszych chyba hubów streetowych Capturestreets, chef editorem w stosunkowo świeżym Friendsinstreets i pomysłodawcą nowego projektu Deep Black Magazine. Plus członkiem nowego kolektywu 1708st. Moje zdjęcia zawędrowały do tej pory na wystawy do Włoch, Turcji, Meksyku czy Peru, z czego najbardziej cenne było zaproszenie do udziału w projekcie Faces on World, który swój finał miał w Ankarze.

Znajdziesz mnie w Sieci:

Mój Instagram

Visual Diary

Deep Black Magazine

Friends and Streets

Capturestreets

 

Zostaw komentarz

MENU: