CLIPPO – recenzja obiektywu

5 listopada 2015

Ile można napisać o gadżecie zwiększającym potencjał aparatu w naszym telefonie? Okazuje się, że całkiem sporo. Przed Wami recenzja szerokokątnego obiektywu CLIPPO, którą przygotował dla was Kamil Kawczyński.

KK: Dawno nie bawiłem się obiektywami a w zasadzie konwerterami dedykowanymi dla mobilnych fotoamatorów. Celowo stosuję tu nazwę konwerter ponieważ począwszy od chińskich podróbek, po Olloclipa a nawet CLIPPO mamy tu do czynienia z nasadką zmieniającą optyczne właściwości obiektywu naszego telefonu.

Nie ukrywam, że zanim jeszcze CLIPPO trafiło w moje ręce byłem raczej sceptyczne nastawiony do produktu. W końcu co takiego mogło się zmienić od 2010 roku, w którym kupowałem podobne konwertery typu Fisheye i Super Wide Angle na Ebayu do mojego ówczesnego HTC Desire HD? Okazuje się, że całkiem sporo.

 

Clippo

fot. CLIPPO

 

Clippo

fot. CLIPPO

 

Ergonomia:

Pierwszą różnicą jest wygodny klips, który można łatwo przymocować do obudowy telefonu. Mimo iż takie rozwiązanie coraz częściej stosuje się w podobnych akcesoriach, to wciąż można spotkać wiele konwerterów z mniej poręcznym, magnetycznym zaczepem, który wymusza doklejenie metalowego pierścienia. Producent CLIPPO chwali się, że ich produkt jest kompatybilny ze wszystkimi modelami smartfonów oraz tabletów i tu dochodzi do pierwszego zgrzytu. Otóż nie każdego. Byłem zaskoczony, że konwerter nie wspiera w pełni obiektywów takich modeli jak HTC One M8 lub M7. Brakuje dosłownie 2 milimetrów i jak się okazuje ma to kolosalne przełożenie na jakość zdjęć, których lewa strona przedstawia się lepiej niż prawa, choć i tak nie ma to większego znaczenia bo cały obraz jest zamazany. Wszystko dlatego, że środek konwertera CLIPPO nie pokrywa się ze środkiem oczka głównego aparatu. Gdyby klips był odrobinę dłuższy… Usprawiedliwieniem może być fakt, że obiektywy wybranych modeli HTC są po prostu osadzone dalej od krawędzi obudowy niż ma to miejsce w smartfonach innych producentów. Pocieszenie może stanowić fakt, że z kamerkami do selfie obydwu modeli nie ma już takiego problemu.

fot. Ewolucja mobilnych, szerokokątnych konwerterów

fot. Ewolucja mobilnych, szerokokątnych konwerterów

 

Pole widzenia:

W odróżnieniu od szerokokątnych mobilnych konwerterów (x0,67) lub (x0,5) jakie można było nabyć jeszcze kilka lat wstecz, oferujących widok charakterystyczny dla starych wizjerów z kolistym obrazem i widocznym efektem winiety, tu mamy do czynienia z szerszym kątem widzenia (x0,4) i lepszą jakością obrazu. Różnica jest widoczna gołym okiem. Pole widzenia zależy też od modelu telefonu jakim dysponujemy oraz matrycą i ogniskową jego aparatu. Konwerter całkiem nieźle współpracuje z iPhonem 5s oraz Samsungami ze średniej (Ace) i niższej (Core) półki cenowej. Efekt winiety jest ledwie widoczny z uwagi na stosunkowo wąski kąt widzenia obiektywu w okolicach 90 stopni, jaki można spotkać w wyżej wymienionych modelach. Gorzej jest z topowymi smartfonami na Androidzie, które są wyposażone w szerokokątne obiektywy i po nałożeniu CLIPPO otrzymujemy efekt „wizjera”. Najgorzej jest ze sprzętem niepasującym do zaczepu konwertera, tu jakość zdjęć jest nie do przyjęcia.

 

fot. iPhone 5s, bez konwertera

fot. iPhone 5s, bez konwertera

 

fot. iPhone 5s, z konwerterem x0,67

fot. iPhone 5s, z konwerterem x0,67

 

fot. iPhone 5s, z tzw. konwerterem Super Wide Angle

fot. iPhone 5s, z tzw. konwerterem Super Wide Angle

 

fot. iPhone 5s, z konwerterem CLIPPO x0,4

fot. iPhone 5s, z konwerterem CLIPPO x0,4

 

Jakość obrazu:

Po kilku dniach testów mam bardzo ambiwalentne odczucia jeśli chodzi o jakość zdjęć oferowanych przez CLIPPO. Są sytuacje w których produkt zdaje egzamin, są też takie w których sobie nie radzi. Może zacznę od tych drugich. Mimo iż konwerter oferuje szerszy kąt widzenia od swoich konkurentów, to również i tutaj da się zauważyć widoczny spadek jakości obrazu przy rogach zdjęć. Obraz jest tam niewyraźny i lekko rozmyty, zwłaszcza przy robieniu zdjęć w trybie 16:9 i 4:3.  Efekt winiety, choć wyraźnie mniejszy niż u konkurencji, wciąż jest widoczny. Da się też zauważyć dystorsję beczkową, ale nie będę się pastwił nad czymś co nie jest kierowane dla profesjonalistów, którzy i tak wybiorą lustro z dobrym obiektywem. Wyżej wymienione mankamenty może uratować nieco zoom cyfrowy, obecny chyba w każdym smartfonie, jednak nie spodziewajcie się cudów.

Sytuacja ulega zmianie gdy robimy zdjęcia w kwadracie. Węższy kąt widzenia niweluje część niedostatków obrazu a jednocześnie jest na tyle szeroki by objąć swoim zasięgiem wiele z tego, co chcemy sfotografować. Kreatywni użytkownicy Instagrama będą mieli duże pole do popisu w wykorzystaniu potencjału konwertera.   

 

Zastosowanie:

Producent pozycjonuje swój sprzęt jako idealne narzędzie do robienia pojedynczych lub grupowych selfie, fotografowania architektury a także zdjęć robionych na ciekawym tle. Z racji tego, że nie jestem entuzjastą słit foci, pozwolę sobie umieścić kilka przykładów zaczerpniętych z Instagrama CLIPPO.

 

#Repost @blanncik made by #clippo ・・・ 😎✌️🍉

A post shared by #CLIPPO – Kup teraz! (@clippo_official) on

#CLIPPO ➡️ #MALLORCA #ROADTRIP ➡️ @GALAXIUMONA ➡️📦 Zamów @CLIPPO_OFFICIAL NA WWW.SKLEP.CLIPPO.PL I SKORZYTAJ Z DARMOWEJ WYSYŁKI! 📬📯

A post shared by #CLIPPO – Kup teraz! (@clippo_official) on

#CLIPPO ➡️➡️ www.clippo.pl

A post shared by #CLIPPO – Kup teraz! (@clippo_official) on

 

Przyznam szczerze, że po rozpoczęciu zabawy z CLIPPO nie miałem pojęcia jak dużo zastosowań przyjdzie mi do głowy na wykorzystanie tego gadżetu podczas robienia zdjęć. Szerszy kąt widzenia świetnie sprawdza się podczas fotografowania zwierząt, które z lekką dystorsją beczkową będą wyglądać bardziej urokliwie niż zazwyczaj. Konwerter sprawdzi się też podczas fotografowania elementów architektury, panoram uwzględniających szerszą perspektywę, a także przy robieniu zdjęć z bliskiej odległości obiektom, które normalnie nie zmieściłyby się w kadrze.

 

Inside the Świętokrzyska metro station. Line M2. Warsaw. Poland. Taken with iPhone 5s + CLIPPO wide-angle converter. Edited with SKRWT and Snapseed. #SKRWT #snapseed #clippo #wideangle #yellow #metro #station #instagrampolska #igerspoland #igerswarsaw #loves_poland #poland_architecture #city #urban #travel #traveling #architecture #poland #polska #warsaw #warszawa #apple #iphone5s #mobilephone #mobilephoto #mobilephotography #icapturemobile #mobilnytydzien47 #grupamobilni

A post shared by Kamil Kawczyński (@9_destiny) on

Taking pictures inside the Świętokrzyska metro station with a good friend of mine @brzozowski.piotr 😊 Line M2. Warsaw. Poland. Taken with iPhone 5s + CLIPPO converter. Edited with Snapseed. #snapseed #clippo #wideangle #tunnel #metro #station #underground #instagrampolska #igerspoland #igerswarsaw #loves_poland #poland_architecture #city #urban #travel #traveling #architecture #poland #polska #warsaw #warszawa #friend #iphone5s #mobilephone #mobilephoto #mobilephotography #icapturemobile #mobilnytydzien48 #grupamobilni

A post shared by Kamil Kawczyński (@9_destiny) on

Panning the bus. Very close to Castle Square. Warsaw. Poland. Taken with iPhone 5s + CLIPPO wide-angle converter + Bluristic. Edited with Snapseed. #panning #bluristic #snapseed #clippo #wideangle #bus #ztmwaw #night #motionblur #city #instagrampolska #igerspoland #igerswarsaw #loves_poland #city #urban #travel #traveling #poland #polska #warsaw #warszawa #iphone5s #mobilephone #mobilephoto #mobilephotography #icapturemobile #mobilnytydzien49 #grupamobilni

A post shared by Kamil Kawczyński (@9_destiny) on

 

Zdjęcie nr 8

Zdjęcie nr 9

 

Podsumowanie:

Mimo pewnych niedostatków związanych z jakością obrazu jaką oferuje CLIPPO, mogę powiedzieć, że całkiem przyjemnie korzystało mi się z tego gadżetu. Przynajmniej jeśli chodzi o iPhona 5s. Z topowymi smartfonami na Androidzie nie było już tak kolorowo. Niewątpliwą zaletą konwertera jest szerszy kąt widzenia, który wymusza inne podejście do robienia zdjęć, co zazwyczaj skutkuje bardziej kreatywnymi i niecodziennymi ujęciami. Jest to produkt kierowany bardziej do ludzi z wyobraźnią niż fanów technikaliów, ceniących sobie optyczne osiągi i nieskazitelną jakość zdjęć. Jako przedstawiciel jednych i drugich pozytywnie oceniam ten gadżet. W szkolnej skali ocen dałbym mu solidną czwórkę.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości firmy CLIPPO, która dostarczyła sprzęt do testów. Produkt można nabyć pod tym adresem.

 

Plusy:

– szeroki kąt widzenia
– łatwy mechanizm mocowania
– mniejsza winieta niż u konkurencji
– większe pole widzenia obrazu, widoczne na ekranie smartfona niż u konkurencji
– ciekawy gadżet dla miłośników selfie, panoram, zdjęć architektury oraz podróżników

 

Minusy:

– wysoka cena (199zł razem z przesyłką)
– nie pasuje do niektórych modeli telefonów
– niedostatki związane z jakością obrazu (tym większe, im większy kąt widzenia oferowany przez obiektyw Waszego smartfona)

Zostaw komentarz

MENU: