Wielki powrót Snapseeda w wersji 2.0

7 maja 2015

Autor: Michał Szklanowski
Korekta: Wojtek Papaj

Fotografowie mobilni spolaryzowali swe uczucia względem nowego Snapseeda 2.0: jedni go kochają, drudzy nienawidzą. W tym artykule przyjrzymy się nowym funkcjom Snapseed i ich wpływowi na warsztat fotografa mobilnego.

Ponieważ wiele osób prosiło nas o poświęcanie większej uwagi urządzeniom z systemem Android, do testów aplikacji wykorzystano tablet Samsung Galaxy S z systemem Android 4.4.1.

Trochę historii

Snapseed pojawił się jako aplikacja mobilna w wersji na iPada w czerwcu 2011. Produkt firmy Nik Software szybko zdobył serca mobilnych fotografów. Snapseed był jedną z pierwszych aplikacji oferujących wysokiej jakości narzędzia edycyjne z bardzo prostym, dotykowym interfejsem użytkownika. Wypuszczenie wersji na iPhona w sierpniu 2011, a w grudniu 2012 wersji na Androida (już po przejęciu firmy przez Google) ugruntowało jego pozycję jako jednego z najpopularniejszych edytorów zdjęć.

Niestety, od grudnia 2012 rozwój aplikacji znacznie się spowolnił, a po wypuszczeniu wersji 1.6.0 w październiku 2013 praktycznie zatrzymał, przynosząc tylko drobne poprawki kompatybilności z następnymi wersjami mobilnych systemów operacyjnych. Jako że rynek nie znosi próżni, a na horyzoncie pojawiły się różne nowe programy, możliwościami nie ustępujące Snapseedowi, grono zwolenników tej aplikacji zaczęło się powoli wykruszać. Jednym z głównych zarzutów wobec  Snapseeda był brak niedestrukcyjnej edycji fotografii (możliwość powrócenia, zmiany lub usunięcia każdego etapu edycji zdjęcia).

Jakże więc wielkie było zdziwienie użytkowników, gdy 9 kwietnia 2015 roku pojawiła się aktualizacja aplikacji. I to nie byle jaka aktualizacja. Wersja 2.0 z prawdziwego zdarzenia. I to wydana równocześnie dla systemów iOS i Android. Zmiany w nowej wersji są na tyle istotne, że Snapseed zaczyna być aplikacją zupełnie innej klasy. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Dodajmy tylko, że od czasu przejęcia przez Google Snapseed jest aplikacją bezpłatną i taki pozostaje w wersji 2.0.

Wymagania systemowe i obsługiwane rozmiary plików

Snapseed działa na smartfonach i tabletach z systemem iOS i Android. Wymagana wersja iOS to 8.0 lub nowsza, a Androida – 4.1 lub nowsza (nie działa niestety na Motoroli XOOM MZ604).

Snapseed podczas edycji działa na zmniejszonym rozmiarze zdjęcia (dla iOS jest to max. 4096×4096). Natomiast zapis i odczyt jest możliwy w pełnym rozmiarze, który dla Androida i dla nowszych urządzeń z iOS wynosi 20 megapikseli, podczas gdy dla starszych (iPhone 4S, iPad 2, iPad mini, iPod touch) – 10 megapikseli.

Co to oznacza? Otóż to, że Snapseedem możemy bez problemu edytować nie tylko mobilne fotki, ale także fotki z lustrzanek, które przegraliśmy na naszego smartfona lub tablet.

Interfejs aplikacji

To, co rzuca się w oczy na początku, to nowa ikona aplikacji. Minimalistyczne podejście zgodne z Material Design powoduje, że ikona natychmiast przyciąga uwagę. Snapseed w wersji 2.0 został w całości spolszczony. Dla osób nieznających języka angielskiego może być to dużym ułatwieniem przy korzystaniu z programu. Zwłaszcza że pomoc dostępna online też jest przetłumaczona na polski.

 Screenshot_2015-04-25-20-59-32Ilustracja 1. Ekran główny.

Takim samym zmianom jak ikona uległ interfejs aplikacji – jest teraz bardzo minimalistyczny, zostawiając dużo miejsca dla właściwej fotografii. Zniknął wszechobecny pasek z miniaturkami poszczególnych narzędzi, wszystkie one są ukryte pod przyciskiem “+” w dolnym prawym rogu ekranu.

Jedyne elementy aktywne, oprócz zdjęcia i przycisku “+” to:

  • Przycisk Otwórz służący do otworzenia nowego zdjęcia
  • Przycisk Zapisz służący do zapisania aktualnie obrabianego zdjęcia
  • Mały numerek na prawo od przycisku Zapisz pokazujący liczbę dokonanych edycji. Stuknięcie na ten numerek powoduje przejście do stosu edycji.
  • Przycisk “…” (wielokropek) zawierający dostęp do opcji:
    • Cofnij, Ponów i Przywróć – opisanych dalej
  • Udostępnij – udostępnia fotkę innym aplikacjom bądź do sieci społecznościowych

Dodatkowo w lewym dolnym rogu ekranu znajduje się histogram, który na bieżąco pokazuje nam wpływ edycji na rozpiętość tonalną zdjęcia.

Stukając w samo zdjęcie na głównym ekranie, mamy możliwość podglądu Przed/ Po (ang. before/ after), czyli zorientowania się, jakie są różnice pomiędzy obecnym stanem zdjęcia a jego oryginałem.

Nie sposób nie wspomnieć o nowym systemie pomocy, który jest rewelacyjny. To jedyna znana mi aplikacja, w której system pomocy pokazuje jak używać narzędzi w sposób dynamiczny – używając ich na bieżącym zdjęciu. Tak więc jeżeli wywołamy system pomocy z ekranu dowolnego narzędzia lub filtra, program pokaże nam co i jak robić, wykonując akcje na bieżącym zdjęciu. Oczywiście wszystkie zmiany są potem anulowane, ale wartość edukacyjna takiej porady jest dużo większa niż suchy artykuł.

Powiększanie

Jedną z większych wad Snapseeda w wersji 1.x był brak możliwości powiększenia zdjęcia. Szczególnie przy pracy z lokalnymi efektami lub pędzlem – brak powiększenia uniemożliwia dokładną ocenę edycji. Snapseed 2.0 całkowicie poprawia to niedociągnięcie. Praktycznie w każdym ekranie, począwszy od głównego, można korzystać z powiększenia. I to nie byle jakiego…

 Screenshot_2015-05-01-22-06-20Ilustracja 2. Powiększanie zdjęcia w Snapseed.

Po użyciu klasycznego gestu powiększania ekranu (ang. pinch) w lewym dolnym rogu ekranu pojawia się tzw. nawigator. Jest to obszar, który pokazuje w dużym prostokącie obszar całego zdjęcia, natomiast małe obramowanie wewnątrz prostokąta pokazuje obszar aktualnie widoczny na ekranie. Powiększenie można zwiększać i zmniejszać, a nawigować po całym obszarze zdjęcia można albo korzystając z nawigatora (jednym palcem) albo też przesuwając po pozostałym obszarze dwoma palcami.

Podwójne stuknięcie na obszarze zdjęcia powoduje maksymalne powiększenie.

Zmiany w narzędziu Poprawki

 Screenshot_2015-04-27-19-21-23Ilustracja 3. Narzędzie Poprawki – wybór opcji korekty.

W narzędziu Poprawki (ang. Tune Image) zaszedł szereg istotnych zmian poprawiających jego funkcjonalność:

  • włączono narzędzie automatycznej korekty (nazwane tutaj Dostosuj Automatycznie), które działa teraz dużo bardziej inteligentnie, a także jest znacznie dyskretniejsze pod względem intensywności edycji;
  • narzędzie Cienie (ang. Shadows) pozwala teraz na wartości ujemne (do -100), przesuwając tzw. punkt czerni (ang. black point). Jeżeli waszemu zdjęciu brakuje głębokich, prawie czarnych cieni, to użyjcie tego suwaka;
  • nowe narzędzie Prześwietlenia (ang. Highlights) pozwala na dostosowanie świateł (najjaśniejszych obszarów zdjęcia). Użycie dodatniej wartości (do +100) przyciemnia światła, użycie wartości ujemnej powoduje korektę tzw. punktu bieli (ang. white point). Analogicznie do cieni, jeżeli zdjęciu brakuje jasnych elementów, to tym narzędziem dokonacie odpowiedniej korekty.

Przycisk w prawym górnym rogu ekranu (przypominający przedzielony na pół ekran) pozwala na podgląd stanu przed i po edycji. Ten przycisk działa tam samo w każdym innym narzędziu.

Jeżeli pracujemy w powiększeniu, przesuwanie palcem góra/ dół zmienia dostępne narzędzie, natomiast przesunięcie palcem prawo/ lewo dostosowuje intensywność działania narzędzia (pod warunkiem, że palec nie jest na obszarze nawigatora).

Nowe narzędzie: Przekształć

Narzędzie Przekształć (ang. Transform) pozwala na rotację obrazka oraz pionową i poziomą korektę perspektywy. Niby rotacja to nic nadzwyczajnego, a korektę perspektywy mają też od pewnego czasu np. Instagram i EyeEm, ale…

 Screenshot_2015-04-27-21-45-57Ilustracja 4. Narzędzie Przekształć – korekta perspektywy pionowej

Snapseed 2.0 dostarcza wszystkie trzy narzędzia z kontekstowym wypełnianiem pustych obszarów (ang. context-aware fill) w zestawie. Na czym to polega? Otóż zarówno przy rotacji, jak i przy korekcie perspektywy na rogach fotografii pojawiają się czarne niewypełnione obszary (wynikające z obrotu lub korekty zdjęcia). Snapseed spróbuje te obszary wypełnić sztucznie wygenerowanym tłem, bazując na obszarach przylegających.

Nie działa to zawsze, ale np. dla nieba, czy powtarzających się elementów np. kostka brukowa, sprawdza się doskonale i pozwala nam na zachowanie jakości zdjęcia, ponieważ nie musimy go przycinać.

Narzędzie działa w znany sposób – przesuwając pionowo, wybieramy narzędzie: perspektywa pozioma, perspektywa pionowa, obrót; przesuwając poziomo, używamy konkretnego narzędzia. Po oderwaniu palca od ekranu do akcji wkracza kontekstowe wypełnianie.

Obawiam się, że tym posunięciem Snapseed zmiotło z rynku kilka płatnych specjalizowanych aplikacji, które oferowały korektę perspektywy.

To jeszcze tylko słowo o rotacji: działa tak jakbyśmy zakładali, ale jest ograniczona do obrotu maksymalnego o 5 stopni. Jeżeli wam to nie wystarcza… dodajcie nową edycję Przekształć i obróćcie o kolejnych kilka stopni.

Nowe narzędzie: Pędzel

Narzędzie Pędzel (ang. Brush) spowodowało, że w nowym Snapseedzie nie użyłem narzędzia selektywnej edycji… ani razu. A dlaczego? Ano ponieważ Pędzel robi to samo, co selektywna edycja, tylko lepiej, bo nie ogranicza fotografa do kołowych masek, tylko pozwala na malowanie efektem po całej powierzchni zdjęcia.

 Screenshot_2015-04-27-22-05-25Ilustracja 5. Narzędzie Pędzel – wybór efektu.

A więc do dzieła – do dyspozycji mamy cztery efekty:

  • Ciemniej i Jaśniej (ang. Dodge & Burn)
  • Ekspozycja (ang. Exposure)
  • Temperatura (ang. Warmth)
  • Nasycenie (ang. Saturation)

Wyboru efektu dokonujemy, stukając na przycisk Efekt w dolnym lewym rogu.

Efekt Ciemniej i Jaśniej możemy nakładać w następujących intensywnościach: -10, -5, Gumka, 5, 10. Oczywiście pozytywne wartości rozjaśniają zdjęcia, negatywne przyciemniają. Wyboru intensywności dokonujemy strzałkami na dole ekranu.

Teraz słowo o tym, jak ten konkretny efekt jest nakładany na obrazek, bo działa trochę inaczej niż pozostałe trzy efekty. Otóż np. po nałożeniu przyciemnienia -5 można zwiększyć intensywność do -10 i dalej przyciemniać obrazek. Natomiast w drugą stronę to nie działa. Jeżeli mamy sekcję przyciemnioną wartością -10, to pędzel -5 nie podjaśni tej sekcji. Musimy użyć Gumki, żeby całkiem wymazać efekt, a dopiero potem możemy pomalować sekcję pędzlem o wartości -5.

Może się to wydawać dziwne, dlaczego narzędzie Dodge&Burn działa właśnie tak, a nie jakbyśmy się spodziewali. Otóż sposób działania jest identyczny do sposobu stosowania tych efektów w analogowej ciemni. Jeżeli się zdjęcie naświetliło mocniej, to nie można go było potem naświetlić mniej i rozjaśnić. Można było tylko jeszcze bardziej go przyciemnić. Ot, taka wycieczka wstecz i nostalgia za czasami ciemnych pokojów i palców popalonych chemikaliami :)

 Screenshot_2015-04-27-22-06-10Ilustracja 6. Kreatywne użycie pędzla Ciemniej i Jaśniej do… pisania po zdjęciu

Pozostałe trzy narzędzia działają zgodnie z oczekiwaniami – to znaczy zmniejszenie intensywności narzędzia powoduje, że efekt jest zmniejszany.

Ekspozycja działa w podobny sposób jak narzędzie Ciemniej i jaśniej, ale dużo bardziej agresywnie. Możemy wybrać pomiędzy wartościami -1.0 EV, -0.7 EV, -0.3 EV, Gumką, 0.3 EV, 0.7 EV, 1.0 EV. Tak więc maksymalnie przyciemnić/ rozjaśnić o 1 EV.

Temperatura i Nasycenie operują na wartościach 10, -5, Gumka, 5, 10, ale działają podobnie do Ekspozycji.

No dobrze, ale jakie właściwie są dostępne wielkości pędzla? Jak możemy tym sterować?

 Screenshot_2015-04-27-22-18-36Ilustracja 7. Użycie powiększenia do wyboru wielkości pędzla.

Tutaj kolejny przykład geniuszu inżynieryjnego zespołu Snapseeda. Otóż rozmiar pędzla zależy od powiększenia. Zacznijcie powiększać obrazek, a zobaczycie w środku białe kółeczko, które pokaże wam nowy rozmiar pędzla. W miarę powiększania obrazka rozmiar pędzla w rzeczywistości maleje, dostosowując się do obsługi coraz mniejszych detali.

I tak w wygodny sposób możemy dokonać nawet bardzo dokładnych manipulacji, albo powiększyć pędzel do wielkości połowy ekranu i jednym pociągnięciem spowodować, że niebo nabierze dużo bardziej dramatycznego kontrastu.

Nowe narzędzie: Korekcja punktów

Narzędzie Korekcja punktów (ang. Spot Repair) pozwala na usuwanie ze zdjęcia małych niepotrzebnych obiektów. Może to być np. ptak na niebie albo znienawidzona krosta na twarzy.

 Screenshot_2015-04-27-22-25-57Ilustracja 8. Praca z narzędzie Korekcja Punktów w dużym powiększeniu

Wielkość narzędzia ustalamy w ten sam sposób, jak w narzędziu Pędzel – powiększając odpowiednio zdjęcie. Pasek na dole ekranu oferuje nam prostą opcję cofania i ponawiania operacji korekty, jeżeli skorygowało nam się za dużo lub jeżeli cofnęliśmy zbyt dużą liczbę kroków. W samym środku jest licznik, który zlicza liczbę korekt.

Ważna uwaga: to narzędzie nie nadaje się do usuwania większych/ bardziej skomplikowanych kształtów ze zdjęcia. W tym celu musicie nadal używać wyspecjalizowanych aplikacji, np. TouchRetouch (iOS, Android) albo Handy Photo (iOS, Android).

Nowe narzędzie: Winietowanie

Narzędzie Winietowanie (ang. Vignette) jest okrojoną wersją narzędzia Soft Focus ze starego Snapseeda (brakuje w nim opcji rozmycia, która została wyodrębniona jako nowe, osobne narzędzie).

 Screenshot_2015-04-27-22-30-33Ilustracja 9. Narzędzie Winietowanie – określanie rozmiaru winiety.

Jak więc działa winieta? Określamy jej dwa parametry: Jasność na zewnątrz (Outer brightness) i Jasność w środku (Inner brightness) i potem za pomocą dwóch palców określamy rozmiar okręgu winietowania.

Stukając raz w ekran powodujemy wyświetlenie punktu, wokół którego zachodzi winietowanie. Punkt ten możemy oczywiście przesunąć.

Winietowanie jest bardzo ciekawą techniką, stosunkowo często stosowaną w fotografii czarno-białej (ale nie tylko); jest bardzo efektywna w przyciemnianiu nieistotnych szczegółów na brzegach kadru, które odwodzą odbiorcę od skupienia się na głównym motywie. Polecam.

Nowy filtr: Rozmycie

Filtr Rozmycie dopełnia narzędzie Winietowanie i pozwala na kontrolowanie rozmycie zdjęcia. Do dyspozycji mamy dwa rodzaje rozmycia: eliptyczne i liniowe (wybierane za pomocą przycisku na dole ekranu). Rozmycie liniowe jest też często nazywane efektem miniatury albo Tilt-and-Shift.

 Screenshot_2015-04-27-22-43-01Ilustracja 10. Filtr Rozmycie – określanie rozmiaru rozmycia.

Za pomocą dwóch palców określamy obszar, który będzie ostry (koło, elipsa, albo prostokąt). Za pomocą opcji dostępnych przez pionowe przesunięcie palca określamy natężenie rozmycia, obszar przejścia i natężenie winietowania.

Natężenie rozmycia określa intensywność efektu poza zewnętrzną elipsą (lub poza zewnętrznym prostokątem). Obszar przejścia to odległość pomiędzy wewnętrzną a zewnętrzną elipsą (lub prostokątem). Natężenie winietowania pozwala dodatkowo dodać winietę i przyciemnić rogi obrazu. Ciekawe, że liniowym rozmyciu winieta też jest liniowa (czego nie da się uzyskać w narzędziu Winietowanie).

 Screenshot_2015-04-27-22-53-08Ilustracja 11. Narzędzie Rozmycie. Określanie kształtu plam bokeh.

Nową opcją jest styl rozmycia. Po stuknięciu na przycisku Styl mamy do wyboru opcje rozmycia w postaci rozmaitych kształtów. Kształty te określają sposób działania efektu “bokeh”, czyli rozmazanych plam świetlnych. Standardowo te plamy mają kształty kół, ale można wybrać inne kształty, np. sześciokąty.

Nowy algorytm rozmycia został zaimportowany z desktopowego profesjonalnego narzędzia Nik Collection, więc pozwala na osiągnięcie efektów zbliżonych do rozmycia na lustrzankach z obiektywem z dużą ogniskową (np. 1.2). Popróbujcie tego narzędzia szczególnie na portretach, gdzie warto rozmyć tło, żeby skupić uwagę na modelu.

Nowy filtr: Glamour Glow

Filtr Glamour Glow to trochę nie moja bajka. Używany jest głównie w fotografii portretowej, ale tak naprawdę w fotografii mody. Oczywiście znajdzie też zastosowanie w tzw. śłitaśnych fociach z dzióbkiem i nóżką, w które obfituje Instagram.

 Screenshot_2015-04-27-22-59-45Ilustracja 12. Działanie filtru Glamour Glow. Intensywność celowo przesadzona.
Model: Edouard de la Fourniere (zdjęcie zrobione w filii Abercrombie&Fitch w Paryżu).

Do wyboru mamy cztery presety na początek, a potem możemy dobierać ręcznie wartości parametrów: Poświata (ang. Glow), Nasycenie i Ciepło. Filtr działa najlepiej na zdjęciach kolorowych. Można go z powodzeniem stosować w fotografii portretowej w plenerze, gdzie zmiękczy światło, poprawi światłocienie i generalnie upiększy skórę modela/ modelki.

Nowy filtr: Tonal Contrast

Tonal Contrast (ciekawe, dlaczego nie przetłumaczyli tego na Kontrast Tonalny?) to mój ulubiony filtr. Używany z umiarem, potrafi dać dużo każdej fotografii, gdzie kontrast i tekstura są ważnym elementem całości. Tonal Contrast jest narzędziem przeniesionym z desktopowego narzędzia Color Efex firmy Nik (przed przejęciem przez Google).

 Screenshot_2015-04-27-23-10-04Ilustracja 13. Filtr Tonal Contrast.

Tonal Contrast umożliwia operowanie na kontraście niskich, średnich i wysokich tonów – a więc cieni, tonów pośrednich i świateł. Co ciekawe, Tonal Contrast nie działa jak zwykłe narzędzie kontrastu. Za pomocą techniki mapowania tonów to narzędzie otwiera zbyt głębokie cienie i przyciemnia zbyt jasne światła. Oraz działa na trzech skalach tonów.

Co tu dużo mówić – trzeba spróbować w praktyce. Oprócz narzędzi Niska, Średnia i Wysoka Tonacja mamy do dyspozycji narzędzia Chroń cienie i Chroń prześwietlenia.

Ważne jest, żeby z filtrem nie przesadzić, bo efekty zachęcają do stosowania wysokich intensywności. Powstrzymajcie się – bardziej subtelny efekt pomoże waszemu zdjęciu bardziej niż nadmierna edycja.

Nowy filtr: Ziarnisty film

Nowy Snapseed jest pełen niespodzianek. Jedną z nich jest wyłączenie w randze osobnego filtru narzędzia dodającego analogowe ziarno do filmu.

 Screenshot_2015-04-27-23-16-04Ilustracja 14. Filtr Ziarnisty Film – wybieranie presetu.

Do dyspozycji mamy wiele presetów, ale sednem aplikacji są dwa modyfikowalne ustawienia: ziarnistość i natężenie stylu.

Wersja 2.0 zawiera nowy algorytm ziarna zaadaptowany z aplikacji desktopowej i ziarno dodane do zdjęcia wygląda naprawdę realistycznie. Znowu – trudno tu dużo pisać o tym filtrze, trzeba go wypróbować w działaniu. W połączeniu z filtrem Czarno-Białe lub Noir efekty mogą być rewelacyjne.

Nowy filtr: Noir

 Screenshot_2015-04-27-23-19-14Ilustracja 15. Filtr Noir.

Filtr Noir jest ciekawą odmianą filtru Czarno-Białe pozwalającą na uzyskanie efektu “wypranych” zdjęć czarno-białych z lat 50. zeszłego wieku. Do dyspozycji mamy parametry: Jasność, Wypranie (ang. Wash), Ziarnistość, Natężenie filtra. Nie ma co opowiadać, trzeba poeksperymentować. Jeszcze jedno narzędzie dla wielbicieli fotografii czarno-białej – można stosować w połączeniu z filtrem Czarno-Białe (który umożliwia konwersję B&W z użyciem filtrów kolorowych).

Stos

Pod tajemniczym terminem Stos (ang. Stack) kryje się nieco ukryta cecha nowego Snapseeda, która powoduje, że staje się on jednym z najlepszych narzędzi do niedestrukcyjnej obróbki zdjęć.

Nie bez kozery podstawowy przycisk którego używamy w Snapseedzie to duży plus. Otóż po wciśnięciu plusa Snapseed dodaje nową edycję do zdjęcia – czynność ta nie modyfikuje jednak zdjęcia oryginalnego, a jedynie nakłada na nie nową warstwę zawierającą edycję. Można to porównać do nakładania kolorowych folii na obrazek. Po nałożeniu kilku folii obrazek zmienia kolor, może zmienić strukturę, pod spodem jednak to ciągle ten sam obrazek. Ale patrzymy na niego poprzez stos folii.

Dokładnie tak samo jest w Snapseedzie. Sekretną furtką do miejsca, gdzie można zobaczyć wszystkie dokonane edycje jest mała ikonka z numerem symbolizującym liczbę zmian. Stukając w nią, wchodzimy do ekranu zarządzania stosem edycji.

 Screenshot_2015-04-29-22-37-26Ilustracja 16. Ekranu stosu edycji.

Na górze ekranu znajduje się przycisk Zamknij (zamykający ekran zarządzania stosem) oraz przycisk z wielokropkiem zawierający opcje do kopiowania i wstawiania stosu edycji, o których za chwilę.

Główną część ekranu zajmuje samo zdjęcie, ale w dolnym prawym rogu widzimy stos edycji. Stos rośnie od dołu do góry (czyli na samym dole mamy oryginalne zdjęcie – Oryginał, a na samej górze ostatnią edycję).

Do czego nam się to przydaje? Otóż pierwszą rzeczą, jaką możemy zrobić jest nawigacja po stosie. Stukając na poszczególne elementy stosu, możemy podglądać kolejne etapy edycji zdjęcia. Jeżeli np. po ostatniej edycji coś nam się nie podoba, to możemy łatwo namierzyć edycję, która spowodowała niepożądany efekt.

 Screenshot_2015-04-29-22-38-00Ilustracja 17. Stosy edycji. Menu kontekstowe pojedynczej edycji.

Skoro już namierzyliśmy przyczynę problemu, możemy łatwo nią zarządzać. Powtórne stuknięcie na danej edycji powoduje wyświetlenie menu kontekstowego zawierającego trzy ikony (od lewej do prawej):

  • usunięcie danej edycji;
  • lokalne nakładanie danej edycji za pomocą pędzla;
  • powrót do danej edycji w celu poprawy parametrów.

Jeżeli dana edycja całkiem nam się nie podoba, to stukamy na ikonę kosza i możemy ją łatwo usunąć. Uwaga! Jeżeli usunęliśmy edycję przez pomyłkę, to po stuknięciu na Zamknij i wróceniu do głównego ekranu możemy stuknąć na symbol wielokropka i wybrać Cofnij.

Jeżeli dana edycja wymaga poprawy, stukamy na ikonę najbardziej na prawo i przenosimy się do odpowiedniego ekranu edycji, gdzie możemy poprawić parametry edycji. Po stuknięciu na ikonkę potwierdzenia wracamy do ekranu stosu edycji.

Najciekawsza opcja jest ukryta w środkowym przycisku. Po stuknięciu na nim, przechodzimy do ekranu, który pozwala nam na selektywne naniesienie danej edycji na zdjęcie.

 Screenshot_2015-04-29-22-39-43Ilustracja 18. Stos edycji – selektywne nanoszenie edycji na zdjęcie.

Tutaj możemy użyć pędzla podobnie jak w przypadku ekranu, gdzie malowaliśmy efektami, żeby nanieść edycję na zdjęcie. Tylko że tym razem nie nanosimy pojedynczego efektu, a cały zestaw. Np. jeżeli użyliśmy filtra Czarno-Białe, to na tym ekranie możemy selektywnie usunąć kolor, podnosząc kontrast i ziarnistość w tym samym czasie. Rozmiar pędzla wybieramy regulując powiększenie.

Intensywność pędzla regulujemy za pomocą przycisków ze strzałkami – pozwalają one wybrać wartości pomiędzy 0 a 100. Tak więc mamy bardzo duże możliwości regulacji siły danej edycji.

Pojawiają się też dwie nowości: przycisk po lewej stronie nazwany Odwróć – pozwala nam na odwrócenie selekcji. Czyli np. jeżeli chcemy zamalować prawie cały ekran – opłaca się stuknąć tam raz – wtedy cały ekran będzie zamalowany.

No właśnie, ale skąd wiemy, na jaką część zdjęcia nanieśliśmy już efekt? Z pomocą przychodzi przycisk Maska (znany z narzędzia Pędzel), który po wciśnięciu pokaże nam za pomocą pomarańczowego zabarwienia, gdzie została nałożona edycja.

Niezmiernie ciekawą rzeczą w stosie jest to, że możemy dodać edycję/ filtr w środku stosu. Wystarczy, że wybierzemy element stosu, a potem klikniemy Zamknij, żeby wrócić do głównego ekranu. Stamtąd za pomocą przycisku “+” dodajemy nową edycję/ efekt. Po stuknięciu na ikonkę Stosu zauważymy, że ta najnowsza zmiana została dodana jako następna po uprzednio zaznaczonym elemencie. Teraz tylko musimy pamiętać, żeby z powrotem zaaplikować poprzednie efekty przez stuknięcie ostatniej pozycji na stosie. W ten sposób możemy w łatwy sposób dodać efekt na początku całego procesu obróbki, jeżeli zapomnieliśmy go dodać wcześniej.

Przykład – po wielostopniowej edycji zdjęcia zauważamy, że horyzont nie jest całkiem prosty. Możemy stuknąć na pierwszą ikonę w stosie – Oryginał – i dodać za nią efekt Transformacja. To nie wszystko. Filtry Snapseeda zachowują się w sposób  inteligentny i zauważą, że dodaliśmy transformację na początku stosu.. Więc jeżeli mieliśmy jakiekolwiek edycje używające pędzla, to obszary zaznaczenia zostaną odpowiednio zmodyfikowane. I nie musimy o tym w ogóle myśleć. Po prostu będzie działało.

Kopiowanie edycji pomiędzy zdjęciami

Wielu artystów fotografików po pewnym czas wyrabia sobie określony styl, po którym są rozpoznawani. Oprócz sposobu kadrowania i wyboru tematów zdjęć elementem stylu jest często sposób edycji zdjęć. Staje się ważne, abyśmy wypróbowane techniki mogli powielać na innych zdjęciach, aby uzyskać podobny, powtarzalny efekt.

Snapseed jest doskonałym narzędziem do eksperymentowania z różnymi technikami edycji. Okazuje się, że jest także możliwe kopiowanie edycji i efektów pomiędzy poszczególnymi zdjęciami, co pozwala na kopiowanie unikalnego stylu danej edycji na inne zdjęcie.

Screenshot_2015-05-01-22-43-16Ilustracja 19. Stos edycji – menu umożliwiające kopiowanie edycji pomiędzy zdjęciami.

W jaki sposób to zrobić:

  • wejdźcie do ekranu Stosu edycji;
  • stuknijcie na ikonę z wielokropkiem (…);
  • wybierzcie Kopiuj.

Cały stos edycji zostanie skopiowany do “schowka” i będzie dostępny do wykorzystania w innym zdjęciu.

Następnie otwórzcie docelowe zdjęcie, wejdźcie do ekranu Stosu edycji i:

  • wybierzcie Zastąp (Replace), aby zastąpić bieżący stos edycji stosem z poprzedniego zdjęcia;
  • wybierzcie Wstaw (ang. Insert), aby dodać edycje z poprzedniego zdjęcia do stosu edycji (za aktualnie zaznaczoną edycją).

Kiedy powinniśmy zastosować Zastąp a kiedy Wstaw? Jeżeli drugie zdjęcie nie ma jeszcze żadnych edycji, to nie ma to znaczenia. Jeżeli np. zdjęcie przycięliśmy albo wyprostowaliśmy, to ma sens zachowanie tych edycji i po prostu dodanie dodatkowych przekształceń. Po skopiowaniu może okazać się, że niektóre ze skopiowanych edycji nie mają sensu, zwłaszcza kadrowanie albo prostowanie. Usuńcie je po prostu ze stosu.

Zapisywanie zdjęć

Kiedy już skończyliśmy pracę nad zdjęciem, na pewno będziemy chcieli zapisać efekty swojej pracy. Jeżeli tej pracy jeszcze nie ukończyliśmy, możemy zapisać wersję roboczą, aby powrócić do zdjęcia w późniejszym czasie.

Sposób zapisu zdjęcia różni się bardzo w zależności od systemu operacyjnego, na którym działa Snapseed, dlatego opiszemy tę kwestię dla Androida i iOS oddzielnie.

Android

W Androidzie jest dostępna tylko jedna funkcja zapisywania zdjęcia. Nazywa się ona po prostu Zapisz i zapisuje aktualną wersję zdjęcia w folderze o nazwie Snapseed. Oryginalne zdjęcie pozostaje nietknięte. Miłe jest to że sam zapis jest robiony w tle i nie blokuje nam dalszej pracy z aplikacją.

Jeżeli chcemy takie zapisane zdjęcie otworzyć do późniejszej edycji, zachowuje się ono jak każde normalne zdjęcie wczytane do edytora. Nie możemy niestety zobaczyć historii poprzednich edycji, wrócić i poprawić parametry, wyretuszować pędzlem itp. Te doskonałe narzędzia kreatywnej edycji działają tylko do momentu zapisu zdjęcia.

iOS

W systemie iOS, a dokładniej iOS8 (bo takiego wymaga Snapseed), program korzysta z nowych możliwości zapisu zdjęcia razem z informacjami o jego edycjach (jako metadanych zdjęcia).

Wersja iOS Snapseeda ma dwie opcje zapisu: Zapisz i Zapisz Kopię. Polecenie Zapisz zapisuje zdjęcie jako nową wersję aktualnego zdjęcia w rolce aparatu, dodając je także do folderu Snapseed (w celu łatwiejszego dostępu do zdjęć edytowanych w tej aplikacji). Polecenie Zapisz Kopię zapisuje nowe zdjęcie do rolki, także dodając go do folderu Snapseed.

To co najciekawsze, dzieje się pod spodem. Otóż Snapseed nie modyfikuje oryginalnego zdjęcia, zapisuje tylko informacje o edycjach, jako metadane. Co to oznacza? Ano, jeżeli takie zdjęcie otworzymy jeszcze raz w Snapseedzie, to będziemy mieli do dyspozycji całą historię edycji zdjęcia i będziemy kontynuować pracę nad nim w całkowicie niedestrukcyjny sposób.

Jeżeli mamy włączone iCloud Drive, zdjęcie wyedytowanie w Snapseedzie zostanie zsynchronizowane do chmury Apple i innych urządzeń (iOS, Mac) razem z edycjami. Tak więc można zacząć edytować zdjęcie na iPhonie, a potem przenieść się na iPada – mamy do dyspozycji całą historię edycji. Ta historia zniknie tylko, jeżeli użylibyśmy innej aplikacji, która zapisałaby nową wersję zdjęcia, nadpisując informacje Snapseeda.

Jest kilka aplikacji, które umożliwiają niedestrukcyjną edycję na iOS, np. Lightroom Mobile czy VSCOCam, ale żadna z nich nie korzysta przy tym z systemowej rolki aparatu w tak sprytny sposób jak Snapseed.

Bezpieczne środowisko do kreatywnych edycji

Przy wszystkich możliwościach Snapseeda, stosach edycji, niedestrukcyjnym sposobie zapisu, jest on doskonałym środowiskiem do eksperymentowania i pracowania nad własnym stylem.

Na głównym ekranie, dostępne pod ikoną wielokropka, znajdują się trzy opcje, dodatkowo zwiększające funkcjonalność aplikacji:

  • Cofnij – wycofuje ostatnio dodaną do stosu edycję;
  • Ponów – ponawia wycofaną ostatnio edycję;
  • Przywróć – przywraca oryginalną wersję zdjęcia (sprzed wszystkich edycji).

Oczywiście nawet akcję Przywróć można wycofać za pomocą Cofnij. Nie jest mi znany żaden limit wycofywania (producent aplikacji także go nie podaje).

Tak więc generalnie, wszystko co zrobiliście można wycofać, poprawić, wyretuszować itp. itd. Raj dla mobilnego fotografa!

Co usunięto w Snapseedzie 2.0?

Snapseed 2.0 jest sporą przeróbką oryginalnej aplikacji, więc podczas robienia porządków nie obeszło się bez usunięcia niektórych opcji lub wręcz głównych funkcji programu. Ich listę znajdziecie poniżej; Google już podało, że część narzędzi, których usunięcie wywołało największy lament wśród użytkowników (m. in. ukochany przez nich filtr Grunge) będzie przywróconych w kolejnej wersji aplikacji.

Usunięte funkcjonalności to:

  • w menu Otwórz usunięto  opcję wklejenia zdjęcia ze schowka (tylko iOS);
  • usunięto całkowicie filtr Grunge;
  • usunięto narzędzie Automatyczna Korekta (ang. Automatic), ale jego funkcję włączono do narzędzia Poprawki (ang. Tune Image);
  • usunięto narzędzie Center Focus, ale jego rolę przejęły narzędzia Winietowanie oraz Rozmycie;
  • w filtrze HDR Scape usunięto opcję Wygładzanie (ang. Smoothing);
  • w filtrze Stara Klisza (ang. Vintage) usunięto opcję dostosowania intensywności tekstury (ang. Texture Strength); usunięto także opcję wyboru jednego z czterech typów tekstur i generacji losowej tekstury w ramach danego typu; do filtra dodano możliwość rozmycia zdjęcia – za pomocą przycisku Rozmycie – ale nie można dostosować jego siły – dlatego też zamiast tego przycisku polecam skorzystanie z narzędzia Rozmycie;
  • w narzędziu Ramki (ang. Frames) dodane dwie nowe ramki; zniknęła natomiast opcja zmiany formatu ramki (z prostokątu na kwadrat) oraz kolorowania ramki (chociaż prawdę mówiąc nigdy nie doszedłem co ta funkcja robi);
  • w narzędziu Selektywnie (ang. Selective Adjust) nie można kopiować i wklejać punktów kontrolnych; brak tam także przycisku czasowo ukrywającego punkty kontrolne.

Podsumowanie

Jeżeli pamiętacie, jeszcze niedawno zachwycałem się nowym edytorem na iOS – Enlight. Część druga artykułu na jego temat niebawem się ukaże i dalej uważam, że jest on doskonałym wielofunkcyjnym narzędziem.

Natomiast nowa wersja Snapseeda po prostu powala na kolana. Połączenie doskonałych profesjonalnych narzędzi pochodzących z desktopu, stosu edycji (podobnego do warstw dopasowań z Photoshopa), bardzo wygodnego interfejsu użytkownika oraz w pełni niedestrukcyjnego sposobu pracy nad zdjęciem – i to wszystko przy cenie zero złotych! –  powoduje, że Snapseed staje się podstawową (a czasami jedyną potrzebną) aplikacją do edycji waszych fotek. To powrót w wielkim stylu. Miejmy nadzieję, że programiści z Google (a dawniej z Nik Software) nie osiądą na laurach, tylko będą nam dostarczać kolejne wersje tego doskonałego edytora, z coraz to nowym narzędziami i opcjami.

Dalsze materiały dotyczące Snapseeda

W sieci znajdują się doskonałe materiały dotyczące Snapseeda, jeżeli po tym artykule nabraliście większego apetytu, aby dogłębnie poznać możliwości aplikacji:

  • Snapseed 2.0 Tips for Making Great Pictures – krótki, trzyminutowy spot omawiający kilka zaawansowanych trików w Snapseedzie (także od KelbyOne). Dobry na początek.
  • Kanał wideo Snapseeda na YouTube – zespół Snapseed publikuje tam jednominutowe filmiki prezentujące wybrane możliwości aplikacji.
  • Snapseed 2.0 – Real World First Look – cały odcinek wideocastu The Grid, produkowanego przez KelbyOne, poświęconego Snapseedowi. W odcinku macie okazję zobaczyć twórcę Snapseeda, Nilsa Kokemohra (założyciela firmy Nik Software, którą kilka lat temu przejął Google).
  • Making Great Picture with Snapseed 2.0 – pełnowymiarowy kurs w odcinkach, poświęcony Snapseedowi 2.0. Prowadzący to RC Concepcion, jeden z najlepszych trenerów z KelbyOne. Dzięki Google kurs jest dostępny całkowicie za darmo! Trzeba tylko się zapisać podając swój adres email.

komentarze 2

  1. klaudiafj napisał(a):

    Snapseed był moją ukochaną aplikacją do momentu kupienia nowego smartfona i zainstalowania nowej wersji – nie ma filtru grunge – płacz, lament i zgrzytanie zębów. Ale super, że będzie dodany, dzięki za to info, mogę otrzeć łzy :D

  2. beata napisał(a):

    dlaczego zmniejsza pliki? po wrzuceniu do tej app plik jest automatycznie zmniejszony.

Odpowiadasz na komentarz użytkownika beata

MENU: