Wernisaż "Żeby nic nie umknęło..." w Żorach, poczęstunek

Wernisaż żorskiej wystawy „Żeby nic nie umknęło…”

16 października 2014

12 października, w Żorach, odbył się wernisaż naszej wystawy „Żeby nic nie umknęło…”. Przedstawicielem Mobilnych na miejscu był Łukasz Gurbiel (sollyth). Oto jego krótka relacja:

Żory przywitały nas (nas – bo towarzyszyła mi moja żona Patrycja), zgodnie z przewidywaniami meteorologów, piękną, słoneczną pogodą. Na miejscu znaleźliśmy się przed godziną 10:00. Było tak ładnie, że aż żal było udawać się od razu do Klubu „Rebus”. Jako że kurator naszej wystawy – pan Józef Ćwiek – postanowił osobiście przyjechać po nas samochodem na dworzec autobusowy, mieliśmy trochę czasu, żeby w jego towarzystwie pospacerować w promieniach przedpołudniowego słońca po pięknym żorskim Rynku. Muszę przyznać, że Rynek zrobił na mnie duże wrażenie! Ale o tym obszerniej będzie kiedy indziej – w osobnym wpisie poświęconym fotografowaniu Żor :).

Wernisaż w Klubie „Rebus” rozpoczął się zgodnie z planem o godzinie 11:00. Na przybyłych gości czekał poczęstunek ufundowany przez Restaurację & Pizzerię Manhattan, a wszystkimi przygotowaniami sprawnie zawiadywała pani Barbara Chudek – kierowniczka Klubu „Rebus”. Dzięki pani Barbarze (którą serdecznie razem z Patrycją pozdrawiamy!) z pewnością nikt nie mógł po wernisażu powiedzieć, że czuje się głodny :). Wśród gości znaleźli się między innymi przedstawiciele władz miasta Żory: tuż przed udziałem w VII Żorskim Biegu Ulicznym (który ruszał o godzinie 12:00) zawitał do „Rebusa” pan Leszek Hoderny z Rady Miasta. Obecny był również pan Andrzej Kaczmarek z Rady Osiedla Powstańców Śląskich.

Wernisaż otworzył inicjator i kurator wystawy pan Józef Ćwiek, po czym miałem okazję opowiedzieć o Mobilnych, a także o samej wystawie i fotografii mobilnej jako takiej.

Wernisaż wystawy "Żeby nic nie umknęło...". Po prawej stoi pan Józef Ćwiek - kurator wystawy; fot.: Patrycja Gurbiel

Wernisaż wystawy „Żeby nic nie umknęło…”. Po prawej stoi pan Józef Ćwiek – kurator wystawy; fot.: Patrycja Gurbiel

Wernisaż wystawy "Żeby nic nie umknęło...". Po prawej stoi pan Józef Ćwiek - kurator wystawy; fot.: Patrycja Gurbiel

Wernisaż wystawy „Żeby nic nie umknęło…”. Po prawej stoi pan Józef Ćwiek – kurator wystawy; fot.: Patrycja Gurbiel

 

Następnie przeszliśmy do mniej oficjalnej części wernisażu :)

Wernisaż wystawy "Żeby nic nie umknęło..." w Żorach; fot: Patrycja Gurbiel

Wernisaż wystawy „Żeby nic nie umknęło…” w Żorach; fot: Patrycja Gurbiel

Wernisaż wystawy "Żeby nic nie umknęło..." w Żorach; fot: Patrycja Gurbiel

Wernisaż wystawy „Żeby nic nie umknęło…” w Żorach; fot: Patrycja Gurbiel

Wernisaż wystawy "Żeby nic nie umknęło..." w Żorach; fot: Patrycja Gurbiel

Wernisaż wystawy „Żeby nic nie umknęło…” w Żorach; fot: Patrycja Gurbiel

Wernisaż wystawy "Żeby nic nie umknęło..." w Żorach; fot: Patrycja Gurbiel

Wernisaż wystawy „Żeby nic nie umknęło…” w Żorach; fot: Patrycja Gurbiel

Muszę Wam powiedzieć, że spośród wszystkich obecnych tylko pies nie wydawał się być zainteresowany fotografią mobilną:

fot.: Patrycja Gurbiel

fot.: Patrycja Gurbiel

Po zakończonym wernisażu, kiedy umilkły już wszystkie rozmowy i dyskusje przy oglądanych pracach, udaliśmy się sześcioosobową grupą na zwiedzanie (połączone oczywiście z fotografowaniem) pięknych Żor. Udało mi się zrobić kilka przyzwoitych (moim zdaniem :)) zdjęć, które pokażę przy okazji osobnego wpisu poświęconego tej wycieczce.

Na koniec chcę jeszcze raz serdecznie podziękować, w imieniu swoim i całej Grupy Entuzjastów Fotografii Mobilnej „Mobilni”, panu Józefowi Ćwiekowi. To dzięki niemu, a także dzięki przychylności kierownictwa Klubu „Rebus”, będącego placówką Miejskiego Ośrodka Kultury w Żorach, mogliśmy pokazać nasze prace żorskiej publiczności. Pan Józef od lat krzewi sztukę (nie tylko fotografii) wśród żorskiego młodego pokolenia, a nam jest szalenie miło, że mogliśmy mu tym razem trochę pomóc. Wiem od pana Józefa, że wszystko zadziałało tak, jak on to sobie wymyślił. Opowiedział mi w Żorach, że kilka dni przed wernisażem zabrał grupę młodzieży, która wcześniej uczestniczyła w przygotowywaniu wystawy (doborze zdjęć i ich wieszaniu), na plener fotograficzny. Zauważył, że ci młodzi ludzie – sami z siebie – zaczęli konwertować zdjęcia do czarno-białej postaci :).

Pamiętajcie, wystawę można oglądać do końca października! Więcej informacji znajdziecie w tym miejscu.

Zostaw komentarz

MENU: