Adam Oczkoś

Follow Friday: Adam Oczkoś

14 marca 2014

Gdy szukam spokoju, nostalgii i wyciszenia, chętnie zaglądam do internetowych galerii Adama Oczkosia. Nadbałtyckie pejzaże na jego fotografiach są dla mnie odskocznią od miejskiego gwaru i stresu. Choć dalekie są od popularnych fotografii malowniczych krajobrazów o cukierkowych kolorach, to jednak przyciągają uwagę klimatem tajemniczości i nadmorskiej melancholii. W piątkowe przedpołudnie zapraszam na krótką rozmowę z Adamem, kolejnym członkiem naszej grupy.

Michał Koralewski: Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie fotografią mobilną?
Adam Oczkoś: Moje zainteresowanie fotografią mobilną pojawiło się gdzieś pod koniec 2010 roku. Wymieniałem wtedy iPhone’a 3gs na 4 i odkryłem aplikacje Hipstamatic i Instagram. Później zacząłem coraz częściej zaglądać na nieistniejący już blog iphoneography.com, dzięki któremu dowiedziałem się o wielu ciekawych aplikacjach. I tak od połowy 2011 roku iPhone stał się moim głównym aparatem. Ale dopiero tak na przełomie 2012/2013 zacząłem systematycznie brać udział w różnego typu konkursach i przeglądach grup w serwisach Flickr i Instagram.

Michał: Czytałem kiedyś opinię, że smartfon nie nadaje się do fotografowania krajobrazów. Ty jednak konsekwentnie i na przekór tej opinii uwieczniasz na swoich zdjęciach pejzaże zamglonych Żuław i Bałtyku. Nadajesz im nostalgiczny charakter, skupiając się bardziej na detalach niż na odwzorowaniu kolorystyki. Jak dobrze sfotografować smartfonem przyrodę?
Adam: O to, jak dobrze fotografować przyrodę, to chyba trzeba zapytać się zwycięzców i wyróżnionych w Mobile Photography Awards. A tak poważniej to fascynacja fotografią mobilną sprawiła, że patrzę na otaczający mnie świat szukając ciekawych kadrów, obserwuję światło i cienie. Brak odwzorowania kolorystyki i wyblakłe barwy to celowy zabieg. Jest to taki mój obraz, moje spojrzenie na rzeczywistość. Żuławy są trochę ponure i w swoich zdjęciach chcę im dodać jeszcze więcej tajemniczości, zimna i mroczności. Może to też wynikać z tego, że jestem fanem skandynawskich kryminałów.

Michał: Od pewnego czasu w Twojej galerii pojawia się coraz więcej zdjęć czarno-białych. Co Cię pociąga w takiej monochromatycznej rzeczywistości?
Adam: Chyba nie będę oryginalny jak powiem, że w fotografii czarno-białej odbiorca skupia się na danym obiekcie i nie rozprasza go kolor. Nasze oczy widzą pełną paletę barw i tak naprawdę ciężko jest zrobić zdjęcie w kolorze, które nas zaskoczy. Czasami wystarczy pozbawić obraz kolorów i w połączeniu z ciekawym, uproszczonym światłem, nabiera całkowicie innego lub nowego wyrazu.

Michał: Twoje prace są już doceniane w świecie, świadczą o tym m.in. wyróżnienia otrzymane w Mobile Photography Awards, w konkursach organizowanych na łamach iPhone Photography School czy TheAppWhisperer. Jakie są Twoje dalsze plany i marzenia związane z fotografią mobilną?
Adam: Wyróżnienia były dla mnie wielkim zaskoczeniem. Każde wyróżnienie mojego zdjęcia nawet w najmniejszym przeglądzie, sprawia mi ogromną radość i daje dużego kopa do dalszej pracy nad warsztatem fotograficznym. Cały czas staram się rozwijać i poszerzać swoją wiedzę, podpatruję najlepszych i testuję aplikacje. Mam nadzieję, że ludzie zrozumieją fotografię mobilną i upadnie mit prawdziwego fotografa tylko z lustrzanką i całą torbą obiektywów. Planów i marzeń jako takich nie mam, oprócz nadziei, że najlepsze zdjęcia są jeszcze przede mną.

Michał: Z którego zdjęcia jesteś najbardziej zadowolony? Czy jest takie, które można uznać za Twoją wizytówkę?
Adam: Chyba najbardziej zadowolony jestem ze zdjęć, które zostały gdzieś wyróżnione. Bardzo lubię te wyróżnione w MPA, które planuję powiesić u siebie w domu. Generalnie ciężko mi wskazać to najlepsze, bo każde zdjęcie powstawało w różnych okolicznościach i każde ma jakąś wartość. Niektóre zdjęcia były przygotowywane dłużej tak jak w przypadku zdjęcia z dwoma domami. Przez parę dni jeździłem nad rzekę i obserwowałem nurt, który psuł odbicie w wodzie, aż wreszcie trafiłem na ten odpowiedni moment. Inne zdjęcia powstały w tak zwane „4 sekundy” czyli w czasie potrzebnym na wyjęcie telefonu z kieszeni i wciśnięcie przycisku, który uwieczni widziany obraz. Robię też sporo zdjęć, które nie zostają nigdzie udostępnione.


Michał: Na koniec podziel się z nami swoją listą ulubionych aplikacji, z których korzystasz w swoich fotograficznych pracach.
Adam: W tej chwili używam iPhone 5s, a zdjęcia staram się robić w ProCam 2 lub PureShot ze względu na obsługę formatu TIFF oraz ProCamera 7. Dużo zdjęć robię również natywną aplikacją w iPhone ze względu na szybkość uruchomienia. W postprodukcji do moich ulubionych aplikacji w tej chwili mogę zaliczyć Snapseed, VSCOcam, Filterstorm Neue. Przy bardziej skomplikowanych pracach wykorzystuję dodatkowo Touch Retouch, Image Blender, Mextures. Generalnie zainstalowanych aplikacji mam bardzo dużo.

 

A teraz, jak przystało na konwencję Follow Friday — zestaw linków, pod którymi można znaleźć Adama. Serdecznie polecamy!

Instagram | Twitter | Facebook | Flickr

I jeszcze na zakończenie kilka, wybranych przeze mnie, zdjęć Adama:





————————————————-
Poprzednie odcinki serii Follow Friday:

#FF: Małgosia Radziszewska

#FF: Łukasz Gurbiel

#FF: Joasia Lemańska

#FF: Paweł Ratajczak

#FF: Damian Nowosadzki

#FF: Rafał Piotrzkowski

#FF: Wojtek Papaj

#FF: Kamil Kawczyński

#FF: Mateusz Jaszak

#FF: Jakub Ziemba

#FF: Robert Poczekaj

#FF: Krzysztof Górny

#FF: Michał Szklanowski

#FF: Czarek Dziadurski

Zostaw komentarz

MENU: