Czy smartfon może robić zdjęcia ostre jak żyleta?

11 lutego 2014

Autor: Michał Szklanowski

W wielu dyskusjach piętnujących aparat fotograficzny w telefonie jako zabawkowy, wśród argumentów pojawiają się zastrzeżenia dotyczące ostrości wykonywanych zdjęć, a właściwie jej braku. “Ten twój zabawkowy aparat nawet nie umie robić ostrych zdjęć” – czyta się na forach. Poniższy artykuł obali mit związany z rzekomą nieostrością zdjęć wykonywanych smartfonami, a także nauczy was, jak taką ostrość zagwarantować.

 Trochę teorii

Cofnijmy się do czasów, gdy fotografowie używali tzw. “camera obscura”, czyli drewnianego, nieprzepuszczającego światła pudła z malutką dziurką pośrodku i z materiałem światłoczułym na przeciwległej ścianie. Gdy odkrywało się dziurkę, światło wpadające do środka utrwalało na materiale światłoczułym obraz (dla ciekawych: obraz był zawsze obrócony; dlaczego? zobaczcie sami).
image07
Ilustracja 1 – W jaki sposób tworzy się obraz. Źródło: howstuffworks.com

Ta – wydawałoby się prymitywna – metoda funkcjonuje w sposób niezmieniony aż do dzisiaj. Wciskając przycisk migawki, otwieramy przesłonę; przez obiektyw wpada wtedy światło, które pada na sensor, zapisując na nim obraz sceny.

 Dlaczego zdjęcia są nieostre?

Rozróżniamy dwie główne przyczyny nieostrości zdjęcia:

1. Poruszenie całego kadru lub poruszenie obiektu na zdjęciu

Gdy przesłona jest otwarta, światło wpadające do środku aparatu “maluje” scenę na małym obszarze sensora. Gdy podczas tej operacji aparat albo fotografowany obiekt poruszy się, otrzymujemy efekt rozmazania. Gdy poruszymy aparatem podczas robienia zdjęcia, mówimy o zdjęciu poruszonym. Na zdjęciu poruszonym wszystkie szczegóły są zamazane, nic nie jest ostre. Jeżeli nie chcemy osiągnąć jakiegoś wyrafinowanego, z góry zaplanowanego efektu artystycznego polegającego na rozmazaniu całego zdjęcia, powinniśmy unikać zdjęć poruszonych. Możemy to osiągnąć, odpowiednio dobierając czas naświetlania i zapewniając stabilną pozycję aparatu podczas naświetlania.

Poznaj i dobierz czas naświetlania

Producenci smartfonów nie rozpieszczają nas. W wielu czołowych markach fotograf nie może zdecydować o podstawowych parametrach zdjęcia: przesłonie, czasie ekspozycji i czułości sensora (ISO). Robi to za niego oprogramowanie smartfona (chlubnym wyjątkiem jest tutaj Nokia).

Wsród fotografów panuje przekonanie, że przy zdjęciu robionym z ręki czas naświetlania nie może być dłuższy niż 1/60 sekundy albo zdjęcie takie będzie rozmazane. Ale jak się mamy o tym przekonać, skoro smartfon zwykle nawet nie raczy nas poinformować, jakich parametrów używa? Przede wszystkim zatem powinniśmy poznać te parametry.

W iPhonie można skorzystać z jednej z alternatywnych aplikacji do robienia zdjęć, np. Camera+ lub PureShot, aby uzyskać informacji o czasie ekspozycji i czułości (ISO). Jeżeli na wyświetlaczu zobaczymy, że nasz czas naświetlania jest dłuższy niż 1/60 sekundy (np. 1/30, 1/15 etc) to musimy się przygotować, że zdjęcie może być poruszone. Camera+, a także inne aplikacje, np. Pro Camera 7 i ProCam 2, mają znakomity tryb robienia zdjęć ze stabilizatorem, który wprawdzie nie stabilizuje samego zdjęcia, ale wykrywa mikroporuszenia naszych dłoni i czeka z otwarciem migawki na ten moment, gdy trzymamy smartfona w miarę nieruchomo. Jeżeli mamy ten luksus, że możemy sobie pozwolić na chwilę oczekiwania, bo kadr jest statyczny, to warto o tym pomyśleć.

Drugim trikiem, który możemy zastosować, jest ‘oszukanie’ aparatu smartfona tak, żeby zmienił parametry ekspozycji na korzystniejsze dla nas. W tym celu palcem wskazujemy na punkt kadru, który jest najjaśniejszy. Wskazanie palcem spowoduje, że aparat przekalibruje ustawienia zdjęcia tak, żeby ten konkretny punkt był dobrze naświetlony, ale nie prześwietlony. Więc w większości sytuacji skróci czas naświetlania (a to jest to, czego chcemy). Efektem ubocznym jest to, że większość zdjęcia może być niedoświetlona, ale tym będziemy się martwili później. Z dwojga złego wolę, żeby moje zdjęcie było trochę niedoświetlone niż nieostre. A z niedoświetleniem można sobie w pewnych granicach poradzić, używając narzędzi do obróbki zdjęć (np. suwaka Shadows w Snapseed).

W krytycznych sytuacjach – np. kiedy chcemy sfotografować smartfonem Księżyc (tak, da się to zrobić) – można oszukać światłomierz aparatu, świecąc w obiektyw latarką, a następnie blokując fokus i ekspozycję i dopiero potem robiąc zdjęcie. O tym, jak zablokować fokus i ekspozycję, przeczytacie poniżej.

Zapewnij stabilną pozycję aparatu

Niezależnie czy skorzystamy z porad powyżej, czy też nie, zawsze warto pamiętać o zapewnieniu stabilnej pozycji aparatu podczas robienia zdjęcia – tak więc:

  1. Zawsze trzymamy aparat dwiema rękami. W pozycji poziomej – tak jak zwykle trzymalibyśmy aparat kompaktowy. W pozycji pionowej – jedna ręka obejmuje aparat, druga ręka stabilizuje pierwszą w nadgarstku. Dodatkowo bardzo pomaga oparcie łokci o klatkę piersiową. Z początku wydaje się to trochę nienaturalne, ale szybko można się do tego przyzwyczaić. Dodatkowo skorzystajcie z wszystkich możliwości w miejscu, w którym robicie zdjęcie: oprzyjcie się o ścianę, usiądźcie, połóżcie ręce na poręczy, użyjcie wszelkich dostępnych elementów architektury, żeby uzyskać stabilną pozycję.
  2. Użyjcie statywu. Tak, tak, nie tylko duże aparaty można postawić na statywie. Jest mnóstwo miniaturowych statywów dostępnych dla smartfonów np. GripTight GorillaPod. Przy użyciu statywu można stosować naprawdę długie czasy naświetlania (więc możliwa jest fotografia nocna).
  3. Zastosujcie zewnętrzny spust migawki. Spora część poruszonych zdjęć wynika z tego, że poruszamy aparatem przy naciskaniu bądź zwalnianiu przycisku migawki. Jest to albo przycisk wirtualny (na ekranie smartfona) albo fizyczny przycisk (w smartfonach iPhone i Samsung Galaxy jest do tego używany przycisk Volume Up / Down). Aby uniknąć wciskania przycisku, wystarczy do smartfona podpiąć słuchawki z regulacją głośności na kablu. Wtedy zdjęcie robimy, wciskając ten właśnie przycisk. Zupełną ekstrawagancją jest już zastosowanie zdalnego spustu migawki np. Shuttr, który jest miniaturowym przyciskiem łączącym się ze smartfonem za pomocą Bluetooth.

Do drugiego typu poruszenia dochodzi, gdy jeden z obiektów na zdjęciu porusza się z prędkością zarejestrowaną przez aparat i odzwierciedloną w formie rozmazania tegoż obiektu. Nie wszystkie poruszenia obiektów są złe. Wielu fotografów stosuje tę technikę, żeby pokazać na zdjęciu złudzenie ruchu. Lekko rozmazany sportowy samochód, galopujący koń lub gepard goniący antylopę powodują, że rozmazanie głównego obiektu odbieramy jako efekt artystyczny, a nie jako błąd w sztuce.

image04
Ilustracja 2 – Rozmazanie tła dla poruszającego się samochodu. © Adrian Rudzik

Jak fotografować poruszające się obiekty

Podstawą przy fotografowaniu ruchomych obiektów jest zablokowanie ekspozycji i fokusu dla sceny. Standardowo aparat w waszym smartfonie pracuje w trybie ciągłego fokusu – obserwuje zmiany w scenie, poruszające się obiekty i na podstawie tego na bieżąco próbuje dostosować fokus. W przypadku ciągłych zmian sceny szanse na to, że zdjęcie będzie ostre są bardzo małe. Dlatego też musicie zablokować fokus i ekspozycję na określonym planie i czekać aż Wasz ruchomy obiekt pojawi się w kadrze. Wtedy wciskacie spust migawki i – ponieważ parametry są zablokowane – Wasz aparat robi zdjęcie natychmiast, nie próbując znowu dobierać parametrów.

Przykład: stoicie na boku drogi, obserwując wyścig Tour de Pologne. Zanim pokaże się pierwszy zawodnik, kierujecie aparat na jakikolwiek plan znajdujący się w odległości podobnej do odległości, z której będziecie robić zdjęcie, i za pomocą długiego dotknięcia palca blokujecie fokus i ekspozycję. Następnie, tak przygotowani, czekacie na nadjeżdżającego kolarza. Kiedy znajdzie się w takiej samej odległości, jak ta na którą nastawiliście fokus, wciskacie przycisk migawki. Jeżeli nie dotkniecie ekranu, uwalniając w ten sposób fokus, będziecie mogli zrobić jeszcze następne zdjęcia z tym samym ustawieniem fokusu.

Jak symulować ruch podczas obróbki zdjęcia

Czasami efekt rozmazania jest efektem pożądanym, choć nie występuje na oryginalnym zdjęciu.. Na przykład udało nam się sfotografować piękny nowy model Mercedesa podczas jazdy próbnej. “Niestety” aparat smartfona stanął na wysokości zadania i zrobił zdjęcie tak, że cały kadr, włączając samochód, jest ostry. W tym wypadku pożądane rozmazanie możemy uzyskać za pomocą edytora obrazów ze wsparciem warstw np. Adobe Photoshop Touch lub layrs. Tego typu edytory posiadają zwykle narzędzie zwane Directional Blur lub Motion Blur (rozmazanie w określonym kierunku). Rozmazuje ono zaznaczony obszar, symulując ruch w określonym kierunku. Najpierw za pomocą jednego z narzędzi selekcji zaznaczamy główny obiekt. Kopiujemy go na nową warstwę, a następnie dodajemy rozmazanie. Znakomite wideo, na którym Russell Brown pokazuje tę metodę w praktyce używając PS Touch, znajduje się na stronie Adobe TV.

2. Błąd lub niedostatecznie szybkie ustawienie ostrości zdjęcia (fokusu)

Camera obscura nie miała żadnej soczewki. Nowoczesne aparaty ją mają. Nawet niejedną. Dzięki soczewkom w obiektywie aparatu jesteśmy w stanie ustawić ostrość na zdjęciu na konkretną płaszczyznę znajdującą się w określonej odległości od aparatu. Soczewka jest odpowiedzialna za odpowiednie zagięcie promieni świetlnych po to, aby po drugiej jej stronie, na sensorze, utworzył się ostry obraz sceny. W zależności od ustawienia soczewki/soczewek oraz odległości obiektu od aparatu, obraz jest albo skupiony dokładnie na sensorze (zdjęcie ostre), albo też przed lub za sensorem (zdjęcie nieostre).

image06
Ilustracja 3 – Wyjaśnienie procesu tworzenia się ostrego zdjęcia. Źródło: howstuffworks.com

Dla każdego zdjęcia fotograf musi zdecydować, który obiekt powinien być ostry, a co powinno być nieostre. Ograniczenia optyki obiektywu zwykle nie pozwalają, aby uzyskać ostrość wszystkich planów. Zwykle, czyli czasami jednak tak? Za chwilę wyjaśnimy sobie to zjawisko.

Z ustawianiem fokusu związana jest tzw. głębia ostrości. Określa ona, które obiekty na zdjęciu są ostre, a które nie. Głębia ostrości zależy bezpośrednio od użytej przesłony, czyli rozmiaru otworu, przez który wpada światło. Im mniejszy otwór (większa wartość parametru F, który możecie znaleźć w specyfikacji technicznej swojego aparatu), tym większa głębia ostrości. I odwrotnie: im większy otwór przesłony (mniejsza wartość F), tym mniejsza głębia ostrości.

Głębią ostrości w smartfonach możemy się za bardzo nie przejmować. Znakomita większość smartfonów ma określoną, stałą wartość przesłony, której nie da się zmienić. Np. dla iPhone 5 jest to F2.4, a dla iPhone 5s F2.2. Smartfony Android mają podobnej wielkości przesłony. Z fizycznej konstrukcji obiektywów smartfonów wynika, że mają one stosunkowo dużą głębię ostrości. Krótko mówiąc, jeżeli robicie smartfonem zdjęcie sceny, to większość obiektów na niej występujących będzie ostra.

Tak duża głębia ostrości w smartfonach ma swoje dobre i złe strony. Dobre jest to, że mamy zawsze sporą szansę na ostry kadr, nawet jeżeli trochę niedokładnie ustawimy ostrość. Niestety, ponieważ wszystko jest ostre, główny obiekt na zdjęciu nie jest odizolowany od tła.

Jak kadrować główny obiekt na zdjęciu

Kadrowanie z tak dużą głębią ostrości to niemałe wyzwanie. Musimy w ten sposób zaplanować kadr, żeby pierwszoplanowy obiekt wyraźnie odróżniał się od tła. Kilka porad:

  1. Odizolujcie główny obiekt tak, żeby blisko niego nie było żadnych pobocznych elementów, które mogłyby odwrócić uwagę oglądającego.
  2. Zaplanujcie ujęcie w ten sposób, żeby tłem dla głównego obiektu było coś w kolorze neutralnym, najlepiej ciemniejszym niż główny obiekt. Tło nie powinno posiadać wyraźnej struktury (dobrym rozwiązaniem będzie ściana pomalowana na jednostajny kolor; złym –  ściana pokryta graffiti, które bardzo odwraca uwagę).
  3. Postarajcie się, żeby tło było rozmazane. Naturalne rozmycie tła zmniejsza w elegancki sposób głębię ostrości bez uciekania się do post-processingu (np. zdjęcie człowieka na tle poruszającego się pociągu czy tramwaju).

image03
Ilustracja 4 – przykład zdjęcia z rozmazanym naturalnie tłem. © Michał Szklanowski  

Jak używać trybu makro

Tryb makro jest bardzo popularny w mobilnej fotografii. Dlaczego? Otóż w tym trybie pracy aparat fokusuje się na bardzo bliskich obiektach, jednocześni bardzo ładnie rozmazując całe tło. Jeżeli jesteście odważni, możecie spróbować zrobić taki bardzo bliski portret (wtedy twarz osoby wypełni cały kadr); jeżeli jednak nie chcecie eksperymentować z portretami, wykorzystajcie tę technikę w fotografując coś bardziej statycznego.

image05
Ilustracja 5 – zdjęcie makro przy użyciu obiektywu olloclip macro. © Michał Szklanowski

Jest kilka zasad, których należy przestrzegać przy fotografii makro. Oto one:

  1. Zbliż obiektyw na ok. 10 cm, nie bliżej. Zależnie od smartfona ta wartość może się trochę różnić, ale poniżej pewnej odległości telefon po prostu nie złapie ostrości.
  2. Nie blokuj źródła światła. Zobacz skąd światło pada i odpowiednio umieść smartfon, żeby nie generował cienia na obiekcie zdjęcia.
  3. Zablokuj fokus. Pisaliśmy o tym wcześniej, ale jest to szczególnie ważne przy zdjęciach makro. W trybie makro aparat ma tendencję do ciągłego dostrajania fokusu, jeżeli go nie zablokujecie.
  4. Jeżeli światło nie jest zbyt jasne, pomyślcie o stabilizacji aparatu. Można wykorzystać statyw lub też postawić smartfon na stoliku, podeprzeć go z jednej strony książką i w ten sposób zaimprowizować statyw.
  5. Jeżeli nie wiecie, jaki fokus będzie was interesował (na bliskim obiekcie, czy na tle), to możecie skorzystać z aplikacji FocusTwist, która zapisuje kilka zdjęć z różnymi ustawieniami fokusu i pozwala Wam zdecydować – już po wykonaniu zdjęcia – który jego punkt będzie ostry (dla smartfonów Nokia Lumia taka aplikacja nazywa się Refocus).

Zachowanie maksymalnej ostrości podczas zapisu i obróbki zdjęcia

No dobrze. Załóżmy, że wiemy jak trzymać stabilnie smartfon, jak ustawić czas, ostrość itp. Robimy zdjęcie. Co się dalej dzieje? Podczas robienia zdjęcia przesłona otwiera się i światło poprzez soczewki aparatu pada na sensor, na którym tworzy się obraz sceny. Oprogramowanie smartfona ten obraz zapisuje następnie w pamięci SSD (lub zewnętrznej karcie pamięci). Znakomita większość smartfonów (z wyjątkiem telefonów Nokia Lumia) zawsze dokonuje wstępnej obróbki zdjęcia przed zapisem. Ten proces nazywa się wstępnym post-processingiem. To oznacza, że nie mamy dostępu do nieobrobionego zdjęcia (danych zapisanych bezpośrednio z pikseli sensora, czyli tzw. formatu RAW). To nic. Znacznie ważniejsze jest to, w jakim formacie zapiszemy zdjęcie i jak potem będziemy je obrabiać.

1. Zapisywanie maksymalnej liczby informacji ze zdjęcia

Standardowo większość aplikacji typu Camera zapisuje obraz w postaci pliku JPEG z ustaloną jakością (zwykle jest to tzw. JPEG-Hi czyli jakość 80 w skali 0-100). JPEG jest niestety formatem stratnym. Co to oznacza? Otóż kompresja zastosowana w formacie JPEG (dzięki której uzyskujemy małe rozmiary pliku) powoduje, że część informacji jest ze zdjęcia (z pliku cyfrowego) usuwana. Algorytm JPEG działa tak, że “wycina” informacje, których byśmy i tak normalnie nie widzieli (głębokie cienie czy bardzo jasne podświetlenia).

To mogłoby działać, ale przecież zwykle chcemy jeszcze popracować nad naszym zdjęciem przed jego publikacją. Może chcemy wczytać go do Snapseed, i w Tune Image użyć suwaka Shadows, żeby rozjaśnić cienie? Tylko że może już nie być czego rozjaśniać, bo informacja została utracona podczas pierwszego zapisu…

Dlatego – jeżeli naprawdę zależy wam na uzyskaniu maksymalnej jakości zdjęcia na wejściu – musicie rozważyć zapis w formacie TIFF. Format TIFF zabiera dużo więcej miejsca (czasami nawet 10x więcej!), ale jest bezstratny. To oznacza, że cała informacja pochodząca z sensora zostanie zachowana i będzie dostępna do późniejszej obróbki. Aplikacje zapisujące zdjęcia w formacie TIFF dla systemu iOS:

  • PureShot (plus wszystkie inne aplikacje programisty Michaela Hardakera jak: 645.Pro Mk II, 6×6, 7×7 etc). Wszystkie aplikacje Hardakera mają dodatkowo możliwości włączenia bezstratnej kompresji LZW pliku TIFF, który kosztem spowolnienia zapisu potrafi znacznie zmniejszyć rozmiar wynikowego pliku.
  • ProCam i ProCam 2 (tylko iOS7)
  • Hueless (tylko zdjęcia czarno-białe)
  • vividHDR (tylko zdjęcia HDR)
  • Mattebox Camera
  • GCam
  • NightCap (zdjęcia nocne)

Po co w ogóle bawić się w TIFF zamiast polegać na formacie JPEG? Jeżeli zamierzasz drukować swoje zdjęcia ze smartfona w formacie większym niż format A4 lub jeżeli twój proces twórczy obejmuje użycie wielu aplikacji (z zapisem kolejnych etapów pracy w pamięci smartfona), to warto rozważyć TIFF.

2. Upscaling i uśrednianie wielu ujęć

Jeżeli nasza scena jest statyczna (nie ma w niej poruszających się obiektów), możemy dodatkowo zwiększyć jakość naszego zdjęcia, korzystając z jednej z dwóch dostępnych na rynku aplikacji, które za pomocą inteligentnych algorytmów poprawiają jakość.

  • ClearCam dokonuje tzw. upscalingu zdjęcia; czyli ze zdjęcia 8 megapikseli (iPhone 5) otrzymujemy zdjęcie 18 megapikselowe z poprawioną rozdzielczością. ClearCam potrzebuje do tego wielokrotnej ekspozycji kadru (wykonuje kilka zdjęć), a następnie przetwarza je, usuwając losowy szum, poprawiając kontury itp.
  • Cortex Camera działa w podobny sposób, ale nie dokonuje tak radykalnego upscalingu, tzn. na wyjściu otrzymujemy też 12 megapikseli, ale o lepszej ostrości i mniejszym szumie (jest to szczególnie efektywne przy zdjęciach robionych przy słabym oświetleniu).

Aby sprawdzić, czy aplikacje warte są wydanych na nie pieniędzy, zrobiłem krótki test. Fotka poniżej to nieobrobione zdjęcie statków stojących w porcie. Zrobiłem trzy zdjęcia tego samego kadru na statywie, używając różnych aplikacji: wbudowanej Camera, ClearCam i Cortex Camera.
image02
Ilustracja 6 – statki wycieczkowe w porcie Wollishofen (Jezioro Zurychskie)

Oto co otrzymałem:

image00
Ilustracja 7 – Porównanie jakości zdjęć. Herb statku w dużym powiększeniu. Góra – wbudowana aplikacja Camera, środek – ClearCam, dół – Cortex Camera.

Z tego krótkiego testu wyraźnie wynika, że Cortex Camera generuje najbardziej ostre zdjęcia, o największej ilości drobnych szczegółów. Tak więc gorąco polecam ją fotografom, którym zależy na najbardziej szczegółowym zdjęciu.

3. Programy do bezstratnej obróbki zdjęć

Zapisaliśmy nasze zdjęcie w formacie bezstratnym TIFF w rolce, teraz czas na obróbkę. Tak jak pisałem w poprzednim artykule, iOS7 przyniósł nam możliwości bezstratnej i odwracalnej obróbki zdjęć za pomocą wbudowanej aplikacji Photos oraz – dodawanej bezpłatnie do nowego iPhona – iPhoto. Nie będę się tutaj rozpisywał o możliwościach iPhoto, w każdym razie warto zacząć obróbkę zdjęcia właśnie w nim, bo zmiany nie pogarszają jakości zdjęcia i są odwracalne. iPhoto i Photos czytają zdjęcia w bezstratnym formacie TIFF.

Po tym, co się dało zrobić w iPhoto (a jedną z jego najbardziej uciążliwych cech jest brak możliwości stosowania wielu filtrów – nakładania ich na siebie), musimy przejść do innej aplikacji. Tutaj wybór niestety zaczyna być bardzo ograniczony. Oto co mamy do dyspozycji:

Lista może być niepełna, bo nikt nie jest w stanie przeszukać całego AppStore’a, ale nie ma tych aplikacji wiele. Natomiast wszystkie trzy z powyższej listy są bardzo zaawansowanymi i rozbudowanymi edytorami, które oferują bogate możliwości obróbki naszego zdjęcia.

Podsumowanie

To był długi i zapewne miejscami trudny artykuł. Większość z zaprezentowanych tu porad i trików musicie wypróbować w praktyce, żeby przekonać się, jak naprawdę działają. Ważne żebyście zapamiętali, że ostrość można stracić w dowolnym momencie: zarówno przed, jak i po zrobieniu zdjęcia, a odzyskać ją jest niełatwo. Z drugiej strony – kontrolowana utrata ostrości potrafi dodać walorów artystycznych waszemu kadrowi. Tak więc smartfony w dłoń i wypróbujcie nowo nabyte umiejętności w praktyce!

PS. Jeżeli macie pytania dotyczące którejkolwiek części artykułu, użyjcie pola komentarza poniżej, żeby je zadać. Postaramy się w miarę możliwości odpowiedzieć na każde Wasze pytanie związane z treścią artykułu.


O autorze

Michał Szklanowski

Michał Szklanowski

Fotografią mobilną zaraziłem się kilka lat temu, kiedy zacząłem używać iPhonea 3GS. 3GS został w zeszłym roku zastąpiony 5-tką, a ja dalej robię zdjęcia i nie mogę się nadziwić jak wielkie możliwości daje fakt, że aparat masz zawsze przy sobie. Lubię fotografować architekturę, przyrodę, ale także architekturę miejską. Uwielbiam spędzać czas, obrabiając moje zdjęcia w „cyfrowej ciemni” mojego iPhona i iPada.

Zdjęcia Michała możecie obejrzeć tutaj: http://instagram.com/szklanowski

komentarzy 8

  1. Jerzy Jachym napisał(a):

    Świetny tutorial. Przydatne informacje. Pozdrawiam Autora i Grupę Mobilni !

  2. Marcin napisał(a):

    Świetny tutorial :) Może dasz się zaprosić do nowej społeczności G+ gdzie podzielisz się swoją wiedzą :)

    https://plus.google.com/communities/102173117531080307986

  3. Bartek napisał(a):

    Wprawdzie podstawy, jednak interesująco zestawione. I dowiedziałem się czego chciałem :)

  4. Fotokomórka napisał(a):

    Świetny poradnik! Gratuluje :)

  5. Michał napisał(a):

    Dobry poradnik. Konkretny i znalazłem co chciałem! Dzięki

  6. Wisia napisał(a):

    Ostatnio podczas przeglądania Internetu i stron na temat fotografii natrafiłam na ciekawy artykuł gdzie przedstawionych jest 10 najciekawszych zdjęć wykonanych smartfonem. Polecam przeczytać http://www.foto4u.pl/porady,10-zdjec-wykonanych-smartfonem-ktore-musisz-zobaczyc . Niektóre z nich są naprawdę świetne

  7. Gość napisał(a):

    Może ktoś z Was a może i sam autor pomoże w rozwijaniu nowej społeczności związanej właśnie ze zdjęciami ze smartfonów? Polecam http:/ http://www.fotogsm.com.pl
    Forum jest nowe i oczekuje na nowych użytkowników!

  8. Fototipy napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł i sporo dobrej, technicznej wiedzy na temat fotografowania smartfonem. Dzięki! Polecam też artykuł: http://fototipy.pl/porady/jak-fotografowac-smartfonem/

Zostaw komentarz

MENU: