Follow Friday: Robert Poczekaj

14 lutego 2014

Kontynuujemy cykl Follow Friday, w którym przybliżamy Wam sylwetki członków grupy „Mobilni”. Tym razem rozmawiałem z Robertem.

Michał Koralewski: Skąd się wzięło Twoje zainteresowanie fotografią mobilną? Kiedy pierwszy raz się z nią zetknąłeś?
Robert Poczekaj: Fotografowanie jest moją pasją. Jest też w pewnym sensie moim zawodem. Dlatego bardzo rzadko rozstaję się z aparatem. Mój ulubiony aparat to Fuji x100. Lubię fotografować ludzi. Niestety, w swoim środowisku jestem już tak rozpoznawalny, że trudno o naturalność. Telefon jest tu jakimś rozwiązaniem. Nikt nie traktuje go zbyt poważnie.  Nie pamiętam kiedy zainteresowałem się fotografią mobilną. Pewnie jakoś niepostrzeżenie przy wymianie telefonów nagle się okazało, że potrafi on zrobić przydatne zdjęcia. W sytuacjach, gdy nie można ze sobą wziąć ogromnej puszki, nagle telefon się sprawdza. Teraz to możliwości fotograficzne telefonu decydują o dokonywanych wyborach słuchawki. Często było tak, że zdjęcie zrobione w aparacie „widziałem” w głowie w wersji końcowej. Musiałem jednak czekać aż wrócę do domu, zgram zdjęcia na komputer i przystąpię do edycji. Teraz mam możliwość radosnej twórczości niemal natychmiast.

Michał: A co z pomysłami na zdjęcia? Co Cię inspiruje?
Robert: Inspiracji szukam wszędzie. Tak naprawdę możemy się uczyć od każdego. Mądrość polega na tym, by zostawić swój ślad w wykonywanych zdjęciach. Rzadziej podglądam mistrzów, częściej żywe obiekty, próbuję moją wyobraźnię urzeczywistnić w kolejnych zdjęciach. Mam taki zwyczaj chodzić codziennie na „polowanie”. Staram się by z każdego polowania wrócić z jakimś ciekawym zdjęciem. To wyzwanie ale i niezła motywacja do poszukiwań kolejnych tematów.

Michał: W Twojej instagramowej galerii często przewija się fotografia portretowa. Jak zrobić smartfonem dobry portret?
Robert: Najważniejsze jest umieć zajrzeć człowiekowi w oczy, a może też głębiej i spróbować pokazać to, co czyni go niezwykłym. Smartfonowa ogniskowa nie jest typową dla portretu ale, gdy się uda nam z nią zaprzyjaźnić, efekty mogą być równie ciekawe.

Michał: Na co dzień jesteś nauczycielem, prowadzisz zajęcia artystyczne w jednym z pniewskich gimnazjów. Czy udaje Ci się zaszczepić w swoich podopiecznych bakcyla fotografii?
Robert: Myślę, że oni tę pasję mają już w sobie. Tylko trochę mają „oczy na uwięzi” ;) Staram się pokazywać jak wspaniałe narzędzie noszą przy sobie. Myślę, że trochę mi się ta sztuka udaje. Obserwując ich dokonania widać, że odchodzą od typowych łazienkowych „dziubków” i zdjęć tacek pełnych paszy z McDonald’s i tworzą czasem bardzo ciekawe rzeczy.

Michał: Z jakich aplikacji fotograficznych korzystasz najczęściej?
Robert: Pewnie to taki standardowy zestaw: Snapseed, DistressedFX, Mextures, VSCOcam. Niedawno poznałem i uczę się programu Stackables. Z nadzieją wyczekuję mobilnego Lightrooma. Lubię też wracać do Hipstamatica. Pomaga w myśleniu nad zdjęciem. To przed zrobieniem zdjęcia muszę pomyśleć nad tym jakie efekty będą w tej scenie najlepsze.

A teraz, jak przystało na konwencję Follow Friday — zestaw linków, pod którymi można znaleźć Roberta. Serdecznie polecamy!

Instagram | FacebookTwitter

I jeszcze na zakończenie kilka, wybranych przeze mnie, zdjęć Roberta:






————————————————-
Poprzednie odcinki serii Follow Friday:

#FF: Małgosia Radziszewska

#FF: Łukasz Gurbiel

#FF: Joasia Lemańska

#FF: Paweł Ratajczak

#FF: Damian Nowosadzki

#FF: Rafał Piotrzkowski

#FF: Wojtek Papaj

#FF: Kamil Kawczyński

#FF: Mateusz Jaszak

#FF: Jakub Ziemba

 

Zostaw komentarz

MENU: