Mateusz Jaszak

Follow Friday: Mateusz Jaszak

20 grudnia 2013

Bohaterem kolejnej odsłony Follow Friday jest Mateusz Jaszak — toruński ewangelista Instagramu, ambasador EyeEm, członek grupy Mission: ToRun, skupionej wokół przedsiębiorczości i start-upów, fizyk z głową pełną innowacyjnych pomysłów, a także fotograf mobilny należący do naszej grupy. Serdecznie polecamy!

Michał Koralewski: Powiedziałeś, że dzięki fotografii stałeś się szczęśliwym człowiekiem. Co takiego odnalazłeś w fotografii, co zmieniła w Twoim życiu?
Mateusz Jaszak: Dzięki fotografii na nowo odkryłem piękno zupełnie zwyczajnych rzeczy, które otaczały mnie od narodzin. Ruch wody, odbicia światła, spadające liście — zauważyłem je podczas poszukiwań tematów do moich zdjęć. Pełny obraz tego piękna ukaże się wtedy, gdy uświadomisz sobie, że jesteśmy w stanie opisać twoją interakcję z tymi bytami, chociażby za pomocą aparatu matematycznego. W pewnym momencie odnalazłem nowe źródło inspiracji — myśli w moim umyśle — wywołane jakimś zdarzeniem, niekiedy przypadkowe… Zacząłem je obserwować. Ta umiejętność pomaga mi w podejmowaniu kluczowych decyzji, zgodnie z wyznawanymi przeze mnie wartościami, które mogą mieć długofalowe skutki. Od tego czasu nie żałuję niczego czego dokonałem i wybrałem.

Michał: W swojej fotografii skupiasz się przede wszystkim na mieście, w którym żyjesz, ale zamiast tradycyjnej fotografii ulicznej, pokazujesz Toruń jako miejsce nieco tajemnicze i mroczne, nierealne (abstrakcje, odbicia lustrzane itp.) i wypełnione cieniami. Czy możesz opowiedzieć więcej o tym jak znajdujesz tematy swoich fotografii?
Mateusz: Duży wpływ na tematykę moich zdjęć mają twórczość Philipa K. Dicka i Davida Lyncha oraz… moje sny. Zazwyczaj scenerie tych snów są mroczne. To przelewa się na moje zdjęcia.

Michał: Zostałeś niedawno regionalnym ambasadorem społeczności EyeEm. Działasz także prężnie w ramach lokalnej grupy Igersów (@igerstorun) i oczywiście w grupie „Mobilni”. Czy uważasz powiązanie z aplikacjami społecznościowymi za kluczowy element fotografii mobilnej, bez której nie mogłaby istnieć?
Mateusz: Fotografia mobilna istniałaby bez sieci społecznościowych, aczkolwiek nie rozwijałaby się tak prężnie jak teraz.

Michał: Jako ambasador EyeEm zachęcasz fotografów do przyłączenia się do tej społeczności. Czym się różni od Instagramu, jakie są jej atuty?
Mateusz: Jakość większości zdjęć jest wysoka pod względem technicznym jak i artystycznym. Użytkownicy świadomie korzystają z danych tagów-pod słowem kluczowym „streetphotography” nie znajdziesz autoportretów, hedonistycznych aspektów życia losowo wybranego użytkownika. Format zdjęć zależy od Ciebie. Przycinanie zdjęć jest funkcją opcjonalną. Poza tym, EyeEm kładzie duży nacisk na oznaczanie zdjęć na mapie poprzez powiązanie usługi z Foursquare’em– aplikacja tworzy specjalny tag (o zielonym kolorze) z nazwą danego miejsca, które są w pobliżu. Na podstawie opisu miejsca sugeruje użytkownikowi dane słowo kluczowe. Jeżeli jesteście w centrum handlowym, aplikacja zaproponuje tagi: shopping, clothes itp. Dla mnie zaletą jest możliwość dodania tylko 4 tagów. Ogranicza to czas udostępniania zdjęcia oraz adekwatnego dopasowania słów kluczowych do tematyki zdjęcia.

Michał: Złożyłeś wniosek do Urzędu Miasta o budżet na wielką wystawę fotografii mobilnej dotyczącej Torunia i IgersTorun. Czy możesz zdradzić więcej szczegółów związanych z tymi planami?
Mateusz: Nie wiem czy będę miał jakąkolwiek kontrolę nad samą formą przedsięwzięcia. Mam nadzieję, że wystawa pojawi się na moście Józefa Piłsudskiego. Na razie tylko tyle mogę powiedzieć.

Michał: Jack Hollingsworth (znany amerykański fotograf) twierdzi, że jedną z największych bolączek fotografii mobilnej jest zbyt duża łatwość publikowania zdjęć w Sieci i że powinno się zamieszczać tylko te zdjęcia, z których jesteśmy najbardziej dumni. Ty masz o tym inne zdanie — jak sam twierdzisz — czasami zamieszczasz na portalach społecznościowych zdjęcia, z których nie jesteś zadowolony. Z czego to wynika?
Mateusz: Mój profil na Instagramie, EyeEm i portalu Flickr jest tym czym zeszyt do ćwiczenia aparatu matematycznego, na którym ćwiczę swoje umiejętności. Moi obserwatorzy oceniają czy to co zrobiłem jest dobre, zrozumiałe, pospolite i brzydkie. Jestem świadomy tego, że liczba polubień nie wiąże się z artyzmem, aczkolwiek ciągłe udostępnianie zdjęć motywuje mnie do pracy. Dlatego to robię, mimo, że nie jestem dumny z większości zdjęć.

Michał: Fotografia mobilna to nie jedyna Twoja pasja. Interesuje Cię także (a może przede wszystkim) fizyka i jej praktyczne zastosowania w celu poprawienia jakości życia. Masz na swoim koncie takie projekty jak np. niskobudżetowy system odzyskiwania energii, czy smartfonowa „czarna skrzynka”, która może automatycznie informować centrum pogotowani ratunkowego o wypadku. Nad czym teraz pracujesz?
Mateusz: To są jeszcze nieukończone projekty. Aplikacje będą gotowe za 2–3 miesiące. Teraz myślę o zorganizowaniu konferencji TEDx Toruń, która będzie miała związek z nowymi technologiami i start-up’ami. Myślę, że we wrześniu zaproszę was na to wydarzenie.

Michał: Jednym z największych problemów fotografów mobilnych jest stosunkowo krótki czas działania smartfonowych baterii. Oczywiście można się wspomagać dodatkowymi zewnętrznymi bateriami, czy też podładowywać swój sprzęt w wolnych chwilach, korzystając np. z ładowarek samochodowych, ale mimo wszystko jest to uciążliwe. Nie masz w swoich projektach jakiegoś pomysłu na ułatwienie życia fotografów mobilnych?
Mateusz: Niestety, nie mam żadnych pomysłów. Na miejscu programistów zająłbym się optymalizacją aplikacji pod kątem zmniejszenia zużycia pamięci RAM i procesora, a inżynierowie niech zajmą się wykorzystaniem materiałów piezoelektrycznych w smartfonach, a może istnieje sposób na przeźroczyste ogniwa słoneczne, które spełnią funkcję wyświetlacza…

Michał: Z jakich aplikacji fotograficznych korzystasz najczęściej?
Mateusz: Od czasu kiedy rozpocząłem przygodę z Windows Phone korzystam z aplikacji Fhotoroom, głównie do tworzenia lustrzanych odbić, zmian kontrastu oraz zmniejszania saturacji; poza tym, Hipstamatic Oggl do nakładania filtrów. Do przechwytywania obrazu wykorzystuję Nokia Camera, która pozwala mi na ręczną manipulację ostrości i czasu naświetlania matrycy.

A teraz, jak przystało na konwencję Follow Friday — zestaw linków, pod którymi można znaleźć Mateusza. Serdecznie polecamy!

Instagram | Flickr | EyeEm | Twitter

I jeszcze na zakończenie kilka, wybranych przeze mnie, zdjęć Mateusza:





Zostaw komentarz

MENU: