Progresywnie, gotycko, mobilnie!

27 listopada 2013

Autor: Michał Koralewski

Miałem niedawno niezwykłą przyjemność uczestniczyć w ciekawym projekcie: Poznański zespół Lilith, grający prog-gotycki rock, zaprosił mnie do współpracy przy stworzeniu grafik na książeczkę i płytę najnowszego albumu zatytułowanego „Alter Ego”. Zaproszenie przyjąłem z radością, bo to – po pierwsze – zupełnie nowe dla mnie wyzwanie, a po drugie bardzo podoba mi się muzyka, którą Lilith przedstawia na swojej najnowszej płycie. Myśl, że mogę uczestniczyć w czymś tak dobrym była dla mnie bardzo ekscytująca.

Tym razem nie występowałem w roli fotografa mobilnego, ale posiłkując się zdjęciami zrobionymi przez doskonałego fotografa koncertowego, Marcina „Dobermanna” Pflanza, miałem stworzyć ogólną koncepcję graficzną płyty i odpowiednio do niej opracować/przeedytować otrzymane zdjęcia. Czasu było bardzo niewiele, bo płyta była już nagrana i lada moment miała iść do tłoczenia. Mając kilka zdjęć, znając tytuł płyty i fragmenty nowych piosenek oraz słysząc tykający zegar nad głową, zabrałem się do pracy. Korzystając oczywiście tylko ze swojego smartfona (iPhone 4s).

Za punkt wyjścia wziąłem tytuł płyty – „Alter Ego”, oznaczający drugą osobowość wewnątrz tej samej osoby, lub psychologicznie identyczne dwie osoby. To pierwsze wyjaśnienie bardziej mi odpowiadało, tym bardziej, że pasowało do tekstów śpiewanych przez wokalistkę Lilithów, Agnieszkę Stanisz (np. Floating in my inner space, being a shadow of myself (…) ). Zacząłem od przygotowania otrzymanych zdjęć – podkreślenia kontrastu, usunięciu cieni, wszelkich kolorów, fragmentów tła i przycięcia zdjęć. Chciałem, żeby całość utrzymana była w konwencji czarno-białej, trochę agresywnej, ciężkiej – w końcu to kapela grająca ciężko i mrocznie.  Do tego celu skorzystałem z aplikacji Snapseed, podstawowego edytora w mojej kolekcji aplikacji fotograficznych. Tak przygotowane zdjęcia wciąż jednak były zbyt gładkie i zbyt czyste jak dla takiej wyrazistej muzyki. Potrzebowałem mocnych tekstur, brudu, plam i zniszczenia. Główną część warstwy tekstur uzyskałem fotografując popękany mur sąsiedniej kamienicy i zeszlifowany kawał żelastwa, porzucony na placu budowy, koło którego przechodziłem.  Wykorzystałem to jako podkład kolejnej tekstury, którą następnie nałożyłem przy wykorzystaniu aplikacji Textures+ oraz programu do mieszania warstw – Image Blender.

Dwie osobowości związane z hasłem „alter ego” postanowiłem pokazać łącząc ze sobą fragment zdjęcia i szkic ołówkowy. Świetnie nadaje się do tego aplikacja „Ripped from Reality”, która pozwala dosłownie „wydzierać” fragment zdjęcia, wstawiając w to miejsce właśnie taki ołówkowy szkic. Aby jeszcze bardziej podkreślić efekt popękania, widoczny tu i ówdzie, musiałem posiłkować się edytorem fotograficznym Repix. Tak powstały zdjęcia poszczególnych członków zespołu. Każde było edytowane pojedynczo, od podstaw, każde ma inny układ „ręcznie” nakładanych tekstur. W podobny sposób przygotowałem grafikę, która została wykorzystana jako tło książeczki z tekstami utworów, podkład pod zdjęcie grupowe oraz grafikę samej płyty.

To tyle. Czy mi się udało – musicie ocenić sami. Poniżej znajdziecie kilka zdjęć, na których widać płytę i fragmenty książeczki. Dajcie znać w komentarzach jak Wam się podoba. Ja sam, muszę przyznać, nie jestem w 100% zadowolony z efektu końcowego. Poprawiłbym teraz to i owo, ale biorąc pod uwagę brak czasu i pewne ograniczenia związane z wykorzystaniem smartfona jako platformy graficznej, mój poziom zadowolenia mogę określić na jakieś 85% :)

Praca przy tym projekcie była dla mnie dużą przyjemnością. Tym bardziej, że album „Alter Ego” zespołu Lilith jest bardzo dobrą płytą. Szkoda, że zespół jest mało znany, bo grają doskonale, wokalistka ma przepiękny głos, cała płyta jest bardzo spójna i świetnie się jej słucha. Jeśli lubicie takie progresywno-gotyckie klimaty, możecie w ciemno wybrać się na ich koncert lub kupić płytę. To kawał dobrej, rockowej muzyki.

Acha, wydaje mi się, że jest to pierwszy polski zespół muzyczny, który współpracował z fotografem mobilnym i zdecydował się na wykorzystanie smartfona przy projektowaniu grafiki albumu :)

Na koniec trochę ważnych informacji.

Zdjęcia: Marcin „Dobermann” Pflanz
Okładka: Marta Brodowska
Skład książeczki, wkomponowanie logotypu i inne tego typu prace realizowała poznańskie studio Apla.
Facebookowy fanpage Lilith
Płyty Lilith możecie kupić na Allegro

 

Wspomniane w artykule aplikacje (wszystkie na iOS):

Snapseed

Image Blender

Ripped from Reality

Repix

Textures+

Zostaw komentarz

MENU: