Niezwykła wystawa fotografii mobilnej

30 września 2013

W piątek zakończyła się wystawa fotograficzna pod tytułem „Mobilne miasta”. Wystawa niezwykła, ponieważ wszystkie zaprezentowane fotografie (a było ich prawie sto) zostały wykonane za pomocą smartfonów, a następnie wydrukowane w profesjonalnym studio fotograficznym i pokazane w inspirującym wnętrzu klubo-księgarni Bookarest w poznańskim Starym Browarze. Autorami wystawy było ośmioro członków Grupy Entuzjastów Fotografii Mobilnej „Mobilni”: Joasia Lemańska, Małgosia Radziszewska, Łukasz Gurbiel, Kamil Kawczyński, Michał Koralewski, Damian Nowosadzki, Wojtek Papaj i Rafał Piotrzkowski. Tematem przewodnim wystawy były przestrzenie miejskie, widziane w różny sposób i w różnych aspektach – począwszy od zdjęć typowo reportażowych, poprzez obrazy zabarwione nieco baśniowym klimatem, aż po prace abstrakcyjne. Zdjęcia można było oglądać przez tydzień, jednak najważniejszy był pierwszy dzień wystawy (sobota, 21 września) – i to nie tylko ze względu na możliwość spotkania się z fotografami z grupy „Mobilni”, ale także ze względu na zbiórkę pieniędzy na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej. „Mobilni” przeznaczyli wszystkie zdjęcia z wystawy do sprzedaży, a cały zebrany dochód został przekazany na program dożywiania dzieci „Pajacyk”.

Fotograficzna relacja z wystawy poniżej (zdjęcia zrobione przez Pawła Ratajczaka oraz Krzysztofa Ludwiczaka, którym bardzo za nie dziękujemy.)

Tyle, jeśli chodzi o oficjalną informację o wystawie. W dużej mierze wystawa „Mobilne miasta” zakończyła się sukcesem. Udało nam się stworzyć inspirujące wydarzenie o wyjątkowym znaczeniu dla polskiej fotografii mobilnej (ponieważ była to pierwsza tak duża wystawa fotograficzna w Polsce. Nie pierwsza w ogóle – ponieważ już w marcu gmina Czerwonak zorganizowała moją wystawę autorską, ale w przypadku wystawy „Mobilne miasta” po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z taką skalą – ośmioro fotografów, sto zdjęć, spotkanie autorskie, zaangażowanie mediów, wsparcie ze strony blogerów itp.) Sprawdziliśmy się zarówno ze strony organizacyjnej jak i medialnej. Przy niewielkim nakładzie finansowym (wydruk zdjęć: 2,19 zł za odbitkę w rozmiarze 15×21 na papierze Kodak Endura Professional, 10 metrów sznurka, paczka spinaczy biurowych, 8 dużych płacht brystolu 100×70 cm, kilka paczek drewnianych klamerek, Patafix, koperty, klej biurowy – wszystko kosztowało nas około 315 zł) udało nam się przygotować dobrze wyglądającą, atrakcyjną wizualnie ekspozycję zdjęć. Do tego dzięki uprzejmości klubo-księgarni Bookarest otrzymaliśmy przestrzeń wystawienniczą bezpłatnie, a Stary Browar umożliwił nam instalację wystawy poza godzinami otwarcia budynku, dzięki czemu zdążyliśmy z przygotowaniem całego eventu na czas (a nawet byliśmy gotowi na godzinę przed oficjalnym otwarciem wystawy).

Podczas wystawy była możliwość porozmawiania z nami o fotografii mobilnej, naszym warsztacie pracy oraz konkretnych zdjęciach z wystawy (z czego niektórzy skwapliwie skorzystali). Zresztą wystawa była także dla nas samych pierwszą okazją do spotkania się poza Internetem. Joannę Lemańską poznałem już wcześniej, ale Gosia Radziszewska, Paweł Ratajczak, Kamil Kawczyński i Rafał Piotrzkowski byli dla mnie wielką zagadką. Przyjechali z różnych stron Polski i okazali się fantastycznymi ludźmi, pełnymi pasji do fotografii, towarzyskimi i inteligentnymi. Dodatkowo gościliśmy na wystawie jednego z najlepszych paryskich fotografów mobilnych – Vuthearę Kham, który pomagał nam podczas selekcji zdjęć na wystawę. Spotkanie z tymi interesującymi ludźmi było dla mnie wyjątkowym, bardzo pozytywnym doświadczeniem (tym bardziej, że jestem introwertykiem i na ogół unikam kontaktu z ludźmi).

Nasza akcja wystawy fotografii mobilnej i sprzedaży cegiełek na rzecz głodujących dzieci spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem medialnym. Przez dwa tygodnie poprzedzające wystawę informacja o wydarzeniu pojawiła się w kilkudziesięciu gazetach lokalnych i ogólnopolskich oraz na internetowych portalach technologicznych i kulturalnych. Włączyli się w to także polscy blogerzy, czego efektem była publikacja kilku fajnych artykułów, kilkunastu tweetów i wpisów na Facebooku, a nawet obszerny wywiad na temat fotografii mobilnej. Na naszym Facebooku otrzymaliśmy łącznie ponad 2.000 „lajków” pod wpisami o tej inicjatywie, nie mówiąc już o tych wszystkich tweetach i retweetach, o których powiadomienia otrzymywałem jeszcze nawet po zakończeniu wystawy. Mieliśmy wsparcie prasy, radia, blogerów polskich i zagranicznych, przyjaciół, znajomych z pracy i całej rzeszy miłośników fotografii – nie tylko mobilnej. Zastanawialiśmy się co zrobimy, jeśli w ciągu kilku minut po otwarciu wystawy sprzedamy wszystkie zdjęcia, a ludzie będą się domagali więcej. Czy oferować dodruki (w końcu im więcej sprzedanych zdjęć tym większe wsparcie dla „Pajacyka”) czy jednak pozostawić element „ekskluzywności” i po prostu wcześniej zakończyć aukcję? Problem rozwiązał się sam, ponieważ  sprzedaliśmy zaledwie dziesięć zdjęć.

I to jest ta łyżka dziegciu, która sprawia, że próbując ocenić wystawę czuję dysonans poznawczy. Bo z jednej strony osiągnęliśmy sukces, pokazaliśmy w Starym Browarze fotografię ze smartfonów w sposób namacalny, ale także poprzez wsparcie znanych fotografów z zagranicy zainteresowaliśmy światowe środowiska artystyczne polską fotografią mobilną. Wystawa spotkała się z zainteresowaniem osób zwiedzających. Z wieloma z nich rozmawialiśmy osobiście na temat „sztuki ze smartfona”, wymienialiśmy się własnymi doświadczeniami i dyskutowaliśmy nad przyszłością fotografii. Nie przełożyło się to jednak na masową sprzedaż cegiełek na rzecz „Pajacyka”. Być może odstraszała cena (30 zł/zdjęcie), być może format zdjęć lub po prostu niechęć do akcji zbierania pieniędzy… W każdym bądź razie dziękuję wszystkim tym, którzy zdecydowali się wesprzeć Polską Akcję Humanitarną, tym, którzy nas odwiedzili i tym, którzy wspierali nas przez cały okres przygotowań do wystawy i jej trwania.

Szczególne podziękowania dla:

Piotra Ślężaka (Bookarest) za udostępnienie miejsca na zorganizowanie wystawy, obsługi księgarni Bookarest za cierpliwość podczas instalowania wystawy,

–  Izabeli Stawickiej (Polska Akcja Humanitarna) za zaufanie i współpracę przy informowaniu o naszej akcji,

Karola Kędziory (Stary Browar) za umożliwienie przebywania w budynku poza godzinami otwarcia oraz za oficjalną zgodę na fotografowanie wewnątrz budynku,

pracowników studia Kołecki za indywidualne podejście do wywołania naszych zdjęć i krótki czas realizacji zlecenia,

– blogerów i dziennikarzy: dziękuję Marcinowi Połowianiukowi, Wojtkowi Pietrusiewiczowi, Maciejowi Skrzypczakowi, Przemkowi Marczyńskiemu, Kindze Zielińskiej, Pawłowi Wimmerowi, Monice Mikowskiej, Pawłowi Ratajczakowi, Omenie Mensah, blogerom ze Stacji Poznań Główny.

Krzysztofa Ludwiczaka i Pawła Ratajczaka, Marcina Kosmowskiego za zdjęcia,

– członków grupy „Mobilni” za wzięcie udziału w wystawie, przyjazd, instalację ekspozycji, przygotowanie galerii online, tłumaczenia notatki prasowej na język angielski, wysyłanie notatek do mediów, wsparcie na portalach społeczniościowych: dziękuję Agacie Jackowiak, Joasi Lemańskiej, Gosi Radziszewskiej, Damianowi Nowosadzkiemu, Jakubowi Ziembie, Jarkowi Marciukowi, Kamilowi Kawczyńskiemu, Mateuszowi Jaszakowi, Pawłowi Ratajczakowi, Wojtkowi Papajowi, Rafałowi Piotrzkowskiemu, Łukaszowi Gurbielowi.

Jeśli kogoś pominąłem to bardzo proszę o kontakt (michal(at)grupamobilni.pl). Chciałbym Wam wszystkim podziękować, a nie zawsze udało mi się wyłapać to, co pisaliście o wystawie.

Michał Koralewski

PS. Galerię wszystkich zdjęć, które znalazły się na wystawie można obejrzeć pod tym linkiem: http://grupamobilni.pl/nasze-projekty/mobilne-miasta/

PS II. Planujemy już kolejną wystawę, być może uda się ją zorganizować jeszcze w tym roku.

 

Zostaw komentarz

MENU: